Reklama

Kto trafi na GPW na plecach Magny?

Fundusz przekaże akcjonariuszom niemal 80 mln zł w gotówce i pozbędzie się większości aktywów. Później, jako spółka wydmuszka, może posłużyć komuś do wejścia na giełdę

Publikacja: 25.09.2007 08:56

NFI Magna Polonia już wkrótce zostanie spółką wydmuszką, z niewielką ilością gotówki i bez istotnych udziałów w pozostałych firmach. Fundusz chce kontynuować działalność, ale nie wiadomo, czym dokładnie będzie się zajmował po wypłacie dywidendy i skupie ponad 3 mln własnych akcji.

Niektórzy drobni akcjonariusze Magny proponowali, by fundusz połączył się z TB Opakowania, jedyną spółką portfelową (ma zostać sprzedana lub wprowadzona do obrotu publicznego), i w ten sposób zmienił profil działalności. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak odwrotne przejęcie - połączenie funduszu z dużo większą prywatną firmą, która nie jest jeszcze notowana na giełdzie, a chciałaby stać się spółką publiczną.

79 mln zł dla akcjonariuszy

Kluczowym wydarzeniem dla przyszłości funduszu jest walne zgromadzenie, które odbędzie się 4 października. Ma ono głosować nad uchwałami w sprawie podziału gotówki, która spoczywa na rachunkach funduszu. Zgodnie z propozycją zarządu, Magna przeznaczy prawie 54 mln zł na skup i umorzenie 33 proc. własnych akcji (po co najmniej 17,5 zł - po odjęciu podatku inwestorzy indywidualni dostaną netto po około 14,17 zł) oraz ponad 25 mln zł na dywidendę (po 2,17 zł na jeden walor). Po tej operacji kapitały własne Magny spadną poniżej 10 mln zł, a liczba akcji obniży się do 8,5 mln.

Są zainteresowani

Reklama
Reklama

Magna Polonia nie będzie miała więc żadnych istotnych aktywów. Nie jest też zadłużona. "Wyczyszczona" z gotówki, mogłaby być idealnym celem do odwrotnego przejęcia.

Czy ta opcja jest brana pod uwagę także w przypadku Magny? Taka operacja miałaby sens - przyznaje Witold Radwański, prezes firmy Polonia Financial Services, która zarządza majątkiem Magny. - Jakiś czas temu prowadzone były wstępne rozmowy na temat odwrotnego przejęcia, ale na razie sprawa przycichła - dodaje. Nie ujawnia dalszych szczegółów.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że negocjacje w sprawie połączenia Magny ze średniej wielkości podmiotem niegiełdowym (nie jest nim TB Opakowania, spółka zależna funduszu) mogą zostać wznowione po "wyczyszczeniu" funduszu z gotówki, czyli wypłacie dywidendy i zakończeniu skupu własnych akcji. Ma to nastąpić do końca tego roku. Niewykluczone, że wtedy też pojawią się kolejni chętni, którzy chcieliby wejść na giełdę, przejmując Magnę.

Drugą opcją po rozdysponowaniu gotówki jest likwidacja funduszu. Jednak główni akcjonariusze Magny (grupa BZ WBK i AIB Capital Markets oraz Handlowy Investments) raczej nie biorą jej pod uwagę. - Nic mi nie wiadomo, by fundusz miał zostać zlikwidowany - mówi W. Radwański.

Tylnymi drzwiami na giełdę

Odwrotne przejęcia często (choć nie zawsze) kojarzą się z brakiem przejrzystości: firma wchodząca na giełdę poprzez przejęcie wydmuszki (spółki bez pieniędzy, nie prowadzącej żadnej działalności operacyjnej) zwykle nie przeprowadza emisji "na rynek", dzięki czemu nie podlega takiej lustracji ze strony inwestorów jak normalne przedsiębiorstwo. W ostatnich latach tą drogą polską giełdę zasiliły m.in. Wasko (d. Hoga) i Point Group (wcześniej Arksteel). Wiecznymi kandydatami do roli wydmuszek są takie spółki, jak Atlantis, Leasco, ŁDA Invest i trzy narodowe fundusze inwestycyjne - Fund.1, Victoria i Fortuna. Te ostatnie znajdują się w stanie likwidacji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama