Grzegorz Pawlak, nowy prezes Plast-Boksu (pełni tę funkcję od piątku, czyli od ostatniego NWZA spółki), informuje, że przetasowaniom w zarządzie nie będą towarzyszyć znaczące drastyczne zmiany w strategii firmy. - Wszystkie dotychczasowe założenia będą kontynuowane - twierdzi. - Do tej pory, jako członek zarządu Plast-Boksu, byłem odpowiedzialny za ukraińską część przedsiębiorstwa. Wiem, jaki tamten rynek ma potencjał, dlatego będę kładł większy nacisk na rozwój firmy na Ukrainie - dodaje. Producent opakowań z tworzyw sztucznych już dzierżawi tam zakład. W planach ma budowę fabryki na Ukrainie i przeniesienie produkcji z dzierżawionego zakładu. - Budowa rozpocznie się w przyszłym roku. Już znaleźliśmy kilka działek, teraz musimy wybrać najlepszą - mówi prezes. Wielkość inwestycji zarząd oszacował na 10 mln zł. - Ukraina bardzo dobrze się rozwija; jeśli zdecydujemy o rozszerzeniu inwestycji, pewnie wspomożemy się kredytem - informuje prezes. Plast-Box planuje też budowę fabryki w kraju (ma kosztować 25 mln zł). Pieniądze na obie inwestycje spółka zamierza pozyskać z emisji akcji z prawem poboru. Jeśli chodzi o polski zakład, spółka wybiera wykonawcę i gromadzi dokumenty, które będą potrzebne do uzyskania pozwolenia na budowę. Ma rozpocząć się w marcu 2008 r. i potrwa około sześciu miesięcy. Prezes planuje również uruchomienie biura sprzedaży w Rosji. - Sprzedaż do tego kraju gwałtownie wzrasta - mówi G. Pawlak. Nie podaje jednak konkretnych kwot. W 2006 r. spółka miała 53,66 mln zł skonsolidowanych przychodów i 10 mln zł straty netto. Po I półroczu br. obroty sięgnęły 29,9 mln zł, a zysk netto 0,78 mln zł. - Trzeci kwartał przebiega bardzo dobrze. Nasze szacunki zostały przekroczone. Cały rok na pewno będzie lepszy niż 2006 r. - zapewnia prezes.