Reklama

Nowy komórkowy gracz w przyszłym tygodniu

Szefowa UKE ma przynajmniej dwie możliwości zwiększania konkurencji w telekomunikacji. Jeden to wprowadzanie kolejnych silnych operatorów. Drugi - podział Telekomunikacji Polskiej

Publikacja: 27.09.2007 08:31

Mimo że komisarze unijni skrytykowali właśnie ideę dzielenia operatorów telekomunikacyjnych, wczoraj prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej po raz kolejny opowiedziała się po stronie tego pomysłu.

Kontrowersyjne koszty

W rozmowie z agencją Reuters Anna Streżyńska mówiła, że coraz bardziej przekonuje się do koncepcji podzielenia Telekomunikacji Polskiej na część hurtową i detaliczną. TP rozliczałaby się wówczas na tych samych zasadach "z samą sobą" (segmentem detalicznym) i innymi operatorami. Dzięki temu miałyby zniknąć kontrowersje związane z określeniem kosztów TP. Operator podnosi, że musi odpowiednio zarabiać, by nie zejść poniżej kosztów. Mimo że co roku przeprowadzany jest audyt kosztów TP, ich temat nie znika. - Im dłużej analizujemy wynik pracy audytora, tym więcej widzimy problemów. Moje pierwotne przekonanie, że wszystko jest w porządku i nie ma wielu spornych kwestii, już takie mocne nie jest - mówiła prezes UKE. Dodała, że TP można podzielić, nie czekając na zmiany w prawie unijnym. France Telecom, strategiczny inwestor TP, zasygnalizował wieczorem, że plany UKE wobec polskiej firmy mogą być niezgodne z regulacjami UE.

Nowy operator po weekendzie

Prezes UKE zapowiedziała wczoraj, że po weekendzie możemy poznać wyniki przetargu na komórkowe częstotliwości. Regulator czeka na opinię Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, któremu przekazał oferty.

Reklama
Reklama

O częstotliwości starają się obecni operatorzy komórkowi (Era, Plus, Orange), internetowy Inquam Broadband, ale też nieprowadzące telekomunikacyjnej działalności: CenterNet (należy do NFI Midas, kontrolowanego przez Romana Karkosika) oraz otoczony mgiełką tajemniczości wehikuł - Tolpis. Tej ostatniej firmie przypisuje się związki z silnym nowym graczem. Nie wiadomo, czy oferty spełniły formalne wymagania przetargu ani co zawierają.

Niepotwierdzone informacje mówią, że CenterNet (złożył dwie oferty na dwa pakiety) zaproponował 180 mln zł. Karina Wściubiak, prezes Midasa, tego nie skomentowała. Z ostatniego sprawozdania Midasa wynika, że fundusz ma około 130 mln zł w środkach pieniężnych i akcjach. Prezes nie powiedziała, jak Midas chce sfinansować opłatę za częstotliwości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama