Reklama

Przegląd prasy

Publikacja: 27.09.2007 09:21

Wiedomosti 26 września 2007

Analityków cieszy skład nowego rządu

Skład nowego rosyjskiego rządu wskazuje, że będzie to najbardziej reformatorski gabinet w ciągu ostatnich pięciu lat - cieszą się analitycy i oczekują od ekipy premiera Zubkowa energicznych działań. Najważniejsze, według nich, to nominowanie Aleksieja Kudrina, szefa resortu finansów, na wicepremiera. - To właśnie on jest gwarantem wyważonej polityki finansowej - uważa Rory MacFfarquhar, główny ekonomista Goldman Sachs. Z kolei eksperci Alfa Banku twierdzą, że zostanie podtrzymany kurs na racjonalne wykorzystywanie środków z funduszu stabilizacyjnego Rosji. - Elwira Nabiullna jest doświadczonym specjalistą, tak więc nie należy oczekiwać dużych zmian po odejściu Grefa z ministerstwa gospodarki - twierdzą specjaliści. Andriej Kuzniecow z banku inwestycyjnego Troika-Dialog przewiduje, że Tatiana Golikowa - nowy minister zdrowia, oraz Dmitrij Kozak, który objął tekę ministra rozwoju regionalngo, będę lepiej kierować swoimi resortami niż ich poprzednicy. - Nie trzeba obawiać się, że ci urzędnicy zaczną chętniej "rozdawać" pieniądze w ramach obietnic przedwyborczych - prognozuje Jarosław Lisowolik z Deutsche Banku.

Financial Times 26 września 2007

Londyn dwa razy lepszy od Nowego Jorku

Reklama
Reklama

Dominacja Londynu w handlu walutami bardzo się umocniła. Udziały Nowego Jorku i Japonii spadają - wynika z najnowszej analizy Banku Rozliczeń Międzynarodowych. Udział Zjednoczonego Królestwa w wolumenie obrotu walutami od kwietnia 2004 r. do kwietnia 2007 r. zwiększył się

z 31,3 proc. do 34,1 proc. To ponad dwa razy więcej niż wynosi udział najbliższego konkurenta, czyli Stanów Zjednoczonych. Trzy lata temu USA miały 19,2 proc. tego rynku, a obecnie 16,6 proc. Informacja o coraz mocniejszej pozycji Londynu na największym na świecie rynku finansowym to kolejny cios dla Nowego Jorku, którego rola jako centrum finansowego znajduje się pod presją konkurencji.

Analitycy twierdzą, że przewaga Londynu umożliwia inwestorom odniesienie korzyści z ekonomii skali. - Najwięksi inwestorzy lubią handlować tam, gdzie jest płynność - uważa David Woo z Barclays Capital. - Z chwilą, kiedy uzyskuje się masę krytyczną, pojawia się tendencja do samoczynnego napędzania - dodaje. Woo uważa, że najwięksi inwestorzy handlujący walutami bazują w Londynie. To miasto także skorzystało z faktu, że jest preferowanym centrum handlowym dla banków centralnych państw azjatyckich, które w ostatnich latach zgromadziły ogromne rezerwy walutowe. Analitycy uważają, że londyńska strefa czasowa sprawia, że jest ono dla nich lepszym miejscem do handlowania niż Nowy Jork.

Średnie dzienne globalne obroty na rynkach walutowych w omawianym okresie wzrosły o 71 proc., do 3,21 bln dolarów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama