W obwodzie leningradzkim, położonym u wybrzeża Bałtyku, kosztem 6 miliardów dolarów ma powstać nowa rafineria koncernu Surgutnieftiegaz.

Ten czwarty co do wielkości rosyjski producent ropy naftowej chce zakończyć inwestycję przed 2011 r. - poinformowała rzeczniczka Surgutnieftiegazu Raisa Chodczenko, cytując wypowiedzi szefa firmy Władimira Bogdanowa.

Rafineria, ochrzczona jako Kiriszi-2, ma mieć zdolności przetwórcze 240 mln baryłek na dobę (12 mln ton ropy rocznie), co oznaczałoby, że całkowite moce przerobowe Surgutnieftiegazu zwiększą się o połowę. Nieopodal, na południe od Sankt Petersburga, rosyjski koncern ma już jedne zakłady - Kiriszinieftieorgsintez - które w tym roku przerobią 22 mln ton ropy. Za dwa lata ich moce mają wzrosnąć o 2 mln ton.

Nie tylko Surgutnieftiegaz, ale też inne rosyjskie koncerny naftowe prowadzą wielomiliardowe inwestycje, żeby zwiększyć zdolności rafineryjne i poprawić jakość paliwa. Wolą sprzedawać gotowe produkty, niż eksportować czystą ropę, bo eksport jest obłożony coraz wyższymi cłami i podatkami.

Bloomberg