France Telecom zainkasuje 1,33 miliarda euro, a Deutsche Telekom zostanie drugim co do wielkości graczem na holenderskim rynku komórkowym.
To efekt przekazania przez Francuzów do niemieckiej grupy oddziału Orange Netherlands, świadczącego usługi komórkowe i internetowe. Ma 2,1 mln klientów, co daje 11,9 proc. udziałów w holenderskim rynku telefonii bezprzewodowej. Udział T-Mobile, jednostki Deutsche Telekomu, wynosi 15 proc. Po połączeniu obu spółek Niemcy wyprzedzą na holenderskim rynku brytyjski Vodafone. Liderem wciąż pozostanie Royal KPN, który obsługuje 50,7 proc. połączeń komórkowych w kraju tulipanów.
Niemcy i Francuzi liczą, że przejęcie Orange Netherlands uda się zrealizować nawet już 1 października. Wstępną ofertę Deutsche Telekom złożył w czerwcu. Pod koniec sierpnia zgodę na transakcję wydała Komisja Europejska. Równocześnie w czerwcu telekomunikacyjni potentaci uzgodnili, że France Telecom odkupi od Niemców hiszpańską spółkę internetową Ya.com.
Deutsche Telekom, który za spółkę w Holandii będzie płacić gotówką, oszacował, że dzięki zintegrowaniu jej ze swoją jednostką zaoszczędzi na kosztach 1 mld euro, chociaż potrwa to kilka lat. Orange Netherlands, według niemieckich szacunków, może zarobić w tym roku 120 mln euro przed opodatkowaniem i zapłatą odsetek.
Niemcy konsekwentnie stawiają na rozwój biznesu komórkowego, co ma im zrekompensować spadek wpływów z telefonii stacjonarnej. Rene Obermann, który został szefem Deutsche Telekomu w listopadzie zeszłego roku, zaledwie parę tygodni temu uzgodnił zakup w USA za 1,6 mld USD spółki SunCom Wireless. W zeszłym roku, ale jeszcze pod rządami Kaia-Uwe Ricke, niemiecki koncern dał 1,3 mld euro za Tele. ring Telekom Service, czwartego co do wielkości operatora komórkowego w Austrii.