Reklama

Ruszy budowa reaktora

Publikacja: 12.10.2007 09:22

Białoruś próbuje uniezależnić się od rosyjskich surowców energetycznych. Jedną z recept może być uruchomienie elektrowni nuklearnej. Prezydent Aleksander Łukaszenka ogłosił, że budowa pierwszej siłowni atomowej w jego kraju zacznie się w przyszłym roku.

- Projekt nie jest podyktowany żadnymi ambicjami politycznymi, lecz koniecznością zapewnienia energetycznego bezpieczeństwa wobec wyczerpywania się światowych zasobów gazowo-naftowych oraz zakłóceń dostaw i rosnących cen nośników energii - oświadczył białoruski prezydent.

W lutym tego roku tamtejsze ministerstwo energetyki ogłosiło, że dwa bloki, o łącznej mocy 2 tysięcy MW, zostaną oddane do użytku w latach 2014 i 2016. Mińsk nie rozstrzygnął jeszcze, kto będzie wykonawcą przedsięwzięcia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że rozważane są trzy możliwości: konsorcjum amerykańskich i japońskich spółek, Areva i Siemens lub rosyjski Atomstrojeksport.

Przedstawiciele władz sygnalizowali, że elektrownia powstanie prawdopodobnie w obwodzie mohylewskim. Nie wykluczyli jednak budowy siłowni w obwodzie grodzieńskim, w pobliżu granicy z Litwą.

Białoruś deklarowała również przystąpienie do projektu Ignalina II, który zakłada uruchomienie nowego reaktora w tej litewskiej miejscowości. Inwestorzy projektu, czyli Polska, Litwa, Łotwa oraz Estonia odrzucili jednak propozycje Mińska.

Reklama
Reklama

W ostatnich miesiącach temat wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego jest bardzo popularny na Białorusi. Jemu też będzie poświęcone forum w Mińsku, które zacznie się we wtorek. Zagadnienie to stało się szczególnie ważne w styczniu, gdy Rosja wstrzymała dostawy ropy i zapowiedziała drastyczne podwyżki gazu dla swojego sąsiada.

Białorusini planują też, że w dywersyfikacji źródeł energii pomoże im sprowadzanie ropy z Iranu. Białoruskie koncerny mogłyby wydobywać irańską ropę, zaś Teheran wziąłby udział w budowie elektrowni wodnych na Białorusi. Iran zapowiada, że jest gotów zainwestować w nie około 100 milionów euro.

Surowiec z Azji popłynąłby do litewskich i łotewskich terminali, a dalej koleją na Białoruś. W związku z tym władze w Mińsku poinformowały, że starają się kupić udziały w portach na Łotwie.

PAP, Interfax

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama