Reklama

Fuzja Scanii i MAN-a bliska urzeczywistnienia

Szwedzki producent ciężarówek Scania, który niegdyś uniknął przejęcia przez MAN-a, przygotowuje się do połknięcia niemieckiego rywala. Ma poparcie Volkswagena

Publikacja: 19.10.2007 09:56

Scania przejmie MAN Nutzfahrzeuge. Takie porozumienie zawarły skandynawska firma holdingowa Investor AB oraz Volkswagen, dwaj najwięksi udziałowcy szwedzkiego koncernu - donosi nieoficjalnie szwedzka gazeta finansowa "Dagens Industri". Kiedyś to MAN miał zakusy na Scanię, teraz role się odwróciły. Na razie dla transakcji pali się zółte światło. Zależy od decyzji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS), która ma umożliwić Porsche zwiększenie wpływu na Volkswagena. Wszystko po to, by zrealizować ideę zjednoczenia Porsche, Volkswagena, MAN-a i Scanii pod jednym dachem.

Ferdynand Wspaniały

Pomysłodawcą tego posunięcia jest szef rady nadzorczej VW i MAN-a, a zarazem wnuk założyciela firmy z Zuffenhausen, Ferdinand Piech. Od 2000 r. dąży do stworzenia aliansu producentów ciężarówek MAN i Scania, w których Volkswagen już dziś jest największym akcjonariuszem. Piech chce zdywersyfikować ofertę VW i wykorzystać popyt na ciężarówki na rynkach Azji i obu Ameryk. Na początek zamierza włączyć MAN-a do produkcji samochodów Scanii w Brazylii. - Szwedzki nabywca (Scania) pod egidą niemieckiej rodziny (Porsche) to kompromis, który odpowiada politycznej wrażliwości potencjalnej fuzji z MAN-em - uważa bank Morgan Stanley. To nawiązanie do osoby Piecha, spadkobiercy fortuny rodziny Porsche i byłego prezesa VW.

Droga wolna dzięki ETS?

O współistnieniu MAN-a i Scanii zadecyduje orzeczenie ETS w sprawie tzw. prawa Volkswagena, które jest niezgodne z unijną zasadą swobodnego przepływu kapitału. Według niego, inwestor indywidualny może mieć maksymalnie 20 proc. głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, niezależnie od liczby posiadanych akcji. Ostateczny wyrok Trybunału zapadnie w przyszłym tygodniu, ale najprawdopodobniej Niemcy będą zmuszeni zmienić wewnętrzne regulacje. Obecnie Porsche ma 27,4 proc. akcji Volkswagena. Wraz z należącym do landu Dolna Saksonia pakietem 18,2 proc. akcji, chroni to koncern przed wrogim przejęciem.

Reklama
Reklama

Niekończąca się opowieść

MAN jest po Volvo i DaimlerChrysler trzecim co do wielkości producentem samochodów ciężarowych w Unii. Scania zajmuje w rankingu czwartą pozycję. Od 2006 r. MAN starał się przejąć Scanię, oferując za szwedzką firmę około 10 mld euro. W komunikacie z 12 października 2006 r. zarząd Scanii zarekomendował akcjonariuszom odrzucenie propozycji MAN-a dotyczącej połączenia. W tej sytuacji rozzłoszczony MAN wytoczył cięższe działa i zaplanował wrogie przejęcie.

Takie rozwiązanie nie spodobało się z kolei Volkswagenowi. Koncern z Wolfsburga postanowił zwiększyć wpływ na obie firmy, aby uniknąć pokerowych rozgrywek dwóch rywali. W tym celu wzbogacił Volkswagena o udziały w MAN-ie z 20 proc. do blisko 30 proc. i równocześnie w Scanii z 36 proc. do 49,9 proc. Za pośrednictwem MAN-a, Volkswagen posiada dodatkowe 18,7 proc. udziałów w kapitale Scanii. I to on jest głównym rozgrywającym w grze o rynek ciężarówek.

Giełda we Frankfurcie zareagowała na spekulacje 6-proc. skokiem notowań MAN-a.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama