Polskie Stronnictwo Ludowe opowiada się za stopniowym zmniejszaniem stawek podatku VAT. Mówił o tym w piątek Marek Sawicki, sekretarz Rady Naczelnej ludowców i członek zespołu negocjacyjnego partii. - Jeśli chcemy mówić o polityce prospołecznej, to warto się zastanowić nad podatkiem pośrednim - stwierdził w rozmowie z TVN CNBC.
Jego zdaniem, rząd powinien obniżać podstawową stawkę VAT o 0,5 pkt proc. rocznie, tak by z obecnego poziomu 22 proc. zejść do 17 proc. Polityk PSL nie wskazał, skąd pokryć ubytki budżetu z tym związane. Podatek od towarów i usług to jedna z najważniejszych jego pozycji. W przyszłym roku wpływy z tego tytułu są szacowane na 111,7 mld zł, co stanowi niemal 40 proc. wszystkich dochodów państwa.
PSL stawia również warunki co do sztandarowego pomysłu PO, czyli podatku liniowego. Propozycja, o której warto rozmawiać, to taksa z odpowiednią kwotą wolną i systemem mnożnikowym - stwierdził Marek Sawicki. - W zasadzie to inna nazwa ulgi na dzieci. Chodzi nam o to, aby odpis zależał od liczby osób w rodzinie. Problem w tym, że system przyjęty przez parlament jest niesprawiedliwy - tzn. więcej odpisać mogą osoby majętne. Dlatego zastanawiamy się nad zróżnicowaniem kwoty wolnej zależnie od dochodu. A ponieważ ulga prorodzinna nie obejmuje rolników (nie płacą PIT), rozważamy jej zamianę na wypłatę zasiłków przez samorządy. Taki projekt ustawy już jest przygotowany - tłumaczył pomysł w rozmowie z "Parkietem". W piątek zebrał się Naczelny Komitet Wykonawczy PSL, który wyłonił zespół do rozmów z PO. Znajdą się w nim, prócz Marka Sawickiego, lider partii Waldemar Pawlak, kandydat na wicemarszałka Jarosław Kalinowski oraz Eugeniusz Grzeszczak i Ewa Kierzkowska. Prezes ludowców niechętnie odpowiadał na pytania dziennikarzy, które resorty chciałby dla swojej partii. - Jesteśmy zainteresowani zwłaszcza obszarami wiejskimi oraz przedsiębiorczością i wrażliwością społeczną - stwierdził. Prawdopodobnie chodziło mu o politykę społeczną. Rozmowy PO z ludowcami ruszą na nowo w przyszłym tygodniu.