Reklama

Inflacja wzrosła do 2,9% r/r w październiku przez wyższe ceny żywności - analitycy

Warszawa, 13.11.2007 (ISB) - Inflacja konsumencka wyniosła 2,9% r/r w październiku wobec 2,3% we wrześniu, oceniają ekonomiści. Najważniejszym odpowiedzialnym za to czynnikiem jest wzrost cen żywności, uważają analitycy ankietowani przez agencję ISB.

Publikacja: 13.11.2007 12:44

Dwunastu uwzględnionych w ankiecie ISB ekonomistów oczekuje, że wskaźnik cen i usług konsumpcyjnych (CPI) wyniósł w październiku 2,9% przy średniej na poziomie 2,88% r/r. Prognozy oscylują między 2,7% a 3,0%. To bardzo blisko szacunkom resortu finansów, który przewiduje 3-proc. wzrost inflacji.

Tym razem analitycy są wyjątkowo zgodni w ocenie przyczyn wzrostu inflacji do poziomu bliskiego górnej granicy celu inflacyjnego (2,5% +/- 1 pkt proc.) Narodowego Banku Polskiego (NBP) - to rosnące ceny żywności.

"Przy szacowanym przez nas, za sprawą aprecjacji kursu złotego wobec dolara, spadku cen paliw o ok. 0,3%-0,4% m/m i niewielkim (0,1% m/m) wzroście cen w kategoriach zaliczanych do inflacji netto, kluczowym dla wskaźnika inflacji we wrześniu jest skala wzrostu cen żywności. Na podstawie kształtowania się sytuacji na rynku hurtowym przewidujemy, że w skali miesiąca nastąpił wzrost cen pieczywa i produktów zbożowych, mleka i nabiału, tłuszczów, warzyw i owoców, przy spadku cen mięsa" - tłumaczy główny ekonomista banku PKO PB Łukasz Tarnawa.

Podobne wnioski z danych wyciągają inni ankietowani przez ISB eksperci. Zaznaczają jednak, że mogło być znacznie gorzej, gdyby nie bardzo mocny kurs złotego.

"Za przyspieszeniem inflacji stoi przede wszystkim wysoki wzrost cen żywności, wyższy niż w poprzednich latach w październiku, na poziomie 1,9% m/m. Jednocześnie oczekujemy, że ceny transportu pozostaną bez zmian wobec września, w sytuacji, w której rosnące ceny ropy zostały zneutralizowane przez silną aprecjację złotego i nie przełożyły się znacząco na wzrost cen paliw na stacjach" - mówi ekonomistka Banku BPH Maja Goettig.

Reklama
Reklama

Eksperci zwracają uwagę, że wzrost wskaźnika CPI może okazać się tendencja trwałą, co automatycznie pociągnie za sobą kolejne podwyżki stóp procentowych.

"Gospodarka wykazuje stopniowe ograniczanie tempa wzrostu. Niestety, inflacja wręcz przeciwnie - przyspiesza. Martwi fakt, że wbrew pozorom nie będzie to czynnik jednorazowy, a raczej początek trendu wzrostowego cen żywności" - uważa główny ekonomista Noble Banku Alfred Adamiec.

"W dłuższej perspektywie oczekujemy dalszego wyraźnego wzrostu inflacji, przede wszystkim pod wpływem drożejącej żywności. Częściowo presja ta ma być ograniczana przez umocnienie złotego" - dodaje starszy ekonomista Banku Handlowego Piotr Kalisz.

Analitycy są przekonani, że skok inflacji do górnej granicy celu oraz coraz więcej symptomów świadczących o nowym trendzie wzmocni "jastrzębią" frakcję w Radzie Polityki Pieniężnej (RPP).

"Publikacja inflacji może za sobą pociągnąć wypowiedzi tych członków RPP, którzy czekali na oficjalne dane, np. profesorów Filara albo Sławinskiego, sugerujące konieczność dalszych podwyżek stóp procentowych" - przewiduje ekonomista banku ING Banku Rafał Benecki.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda dane o wskaźniku cen towarów i usług konsumpcyjnych za październik w środę, 14 listopada, o godz. 14.00. (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama