Wtorkowe notowania na rynku obligacji miały bardzo spokojny przebieg. Widać było wyczekiwanie na dzisiejszą publikację danych o inflacji. Z czynników zewnętrznych korzystnie na notowania naszych papierów oddziaływało zwiększenie się skłonności do ryzyka globalnych inwestorów, co znajdowało odbicie w niższym kursie jena czy wyższych cenach akcji. Równocześnie wpływ tego neutralizowało pogorszenie koniunktury na rynkach bazowych, gdzie znów pojawiły się obawy związane z inflacją. Wiązały się głównie z informacjami z Chin i Wielkiej Brytanii
o wyższym od spodziewanego wzroście cen konsumpcyjnych. Październikowa inflacja ma u nas wynieść 3 proc. i trudno oczekiwać tu niemiłej niespodzianki. To i tak dużo. Równocześnie nawet, gdyby rzeczywisty wskaźnik zmian cen był niższy
od prognozowanego, to jedne dane nie zmienią oczekiwań inwestorów. Dlatego od naszych danych bardziej istotne mogą się okazać informacje o inflacji PPI w USA w październiku. Spodziewane są dalsze obniżki stóp procentowych przez Fed, więc inwestorzy będą bardzo wyczuleni na wszelkie informacje
o odnawiającej się presji inflacyjnej.
PARKIET