Reklama

Banki rozluźniają politykę kredytową

Instytucje finansowe chętnie udzielają pożyczek konsumpcyjnych. Są one obarczone wysokim ryzykiem, szczególnie że dostają je osoby o coraz niższych dochodach.

Publikacja: 21.11.2007 07:40

Coraz chętniej bierzemy pożyczki konsumpcyjne, a banki coraz chętniej nam ich udzielają. Trzeba tutaj zaznaczyć, że banki różnie interpretują pojęcie kredytów konsumpcyjnych. Większość z nich zalicza do nich pożyczki gotówkowe, zadłużenie na kartach kredytowych, kredyty ratalne oraz kredyty samochodowe.

Można szacować, że pod koniec III kwartału kredyty konsumpcyjne stanowiły jedną trzecią całości portfela pożyczek udzielonych gospodarstwom domowym. Ich wartość przekroczyła we wrześniu 96 mld zł i była o 18 proc. wyższa niż pół roku temu.

Większe zyski, większe ryzyko

Oprocentowanie kredytów konsumpcyjnych jest znacznie wyższe niż w przypadku pożyczek mieszkaniowych, ale jednocześnie są one obarczone znacznie większym ryzykiem. Piotr Buszka, wiceprezes Lukas Banku odpowiedzialny za pion kredytów konsumpcyjnych, zauważa, że pierwsze problemy w spłacaniu takich pożyczek zaczynają się pojawiać już po kilku miesiącach (w przypadku kredytów hipotecznych takie problemy pojawiają się średnio po dwóch latach).

Podczas gdy udział kredytów zagrożonych w całości portfela detalicznego wynosi 3,7 proc. (stan na wrzesień br.), to w przypadku pożyczek konsumpcyjnych jest on dwa razy wyższy. Oznacza to, że zagrożone mogą stać się kredyty o wartości ponad 7 mld zł.

Reklama
Reklama

Mniej zamożni też atrakcyjni

Jednocześnie banki zapowiadają liberalizację polityki udzielania pożyczek konsumpcyjnych i zamierzają współpracować z klientami mniej zamożnymi, których do niedawna kredytowały tylko instytucje wyspecjalizowane, takie jak Provident. To może oznaczać ryzyko, że w razie problemów w gospodarce lub podwyżek stóp procentowych tacy mniej zamożni klienci będą mieli większe kłopoty z obsługą tego typu pożyczek.

- Banki zdobyły doświadczenie w obsłudze bogatszych klientów - mówi Szymon Wałach, dyrektor odpowiedzialny za karty kredytowe w Banku Pekao. - Wiedzą, jak monitorować spłatę zobowiązań i co robić, gdy pojawiają się opóźnienia - dodaje. Według niego, w razie problemów banki mogą np. odsprzedać część portfela albo skorzystać z usług firm windykacyjnych. - Dlatego banki chętniej współpracują z mniej zamożnymi klientami - wyjaśnia.

- Jeśli jeden klient ma problem ze spłatą, to jest to jego kłopot, ale jeśli milion klientów ma kłopoty ze spłatą kredytów, to wówczas problem ma bank - ostrzega wiceprezes Buszka.

Detaliczne

i tak bezpieczne

Reklama
Reklama

Kredyty detaliczne należą do najbezpieczniejszych z punktu widzenia pożyczkodawców. Odsetek złych kredytów w tym portfelu był najwyższy na przełomie 2002 i 2003 r., gdy przekroczył 12 proc. Pod koniec września br. wynosił 3,7 proc. (wobec 7,4 proc. w przypadku kredytów dla przedsiębiorstw).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama