Reklama

Ceny gazu już nie straszą

Polskie firmy chemiczne nie boją się już niespodziewanego wzrostu cen gazu ziemnego, jednego z podstawowych surowców w tej branży. Puławy w najnowszej prognozie założyły, że za gaz będą nadal płacić dokładnie tyle samo, co przez ostatni rok. Większym zagrożeniem może być wzrost cen innych surowców

Publikacja: 21.11.2007 09:05

W branży chemicznej od kilku miesięcy trwa boom. Korzystają na tym także polskie przedsiębiorstwa, czego dowodem może być ostatni wzrost ich giełdowych kursów. Akcje Zakładów Azotowych Puławy podrożały od maja tego roku, czyli w ciągu zaledwie sześciu miesięcy, o ponad 100 proc., Zakładów Chemicznych Police zaś - o ponad 150 proc.

Nic dziwnego, że inwestorzy zaczynają sobie zadawać pytanie, jak długo jeszcze trwać będzie dobra koniunktura, która winduje kursy firm chemicznych. Zdaniem przedstawiciela zachodniopomorskiej firmy, czekają nas jeszcze nawet trzy lata hossy.

Popyt nie osłabnie

- Przez najbliższe dwa, trzy lata w rolnictwie światowym popyt na nawozy będzie rósł, przynajmniej te mniej skomplikowane ich wersje - mówi Ryszard Siwiec, prezes Polic. - Z kolei te prostsze nawozy ciągną zazwyczaj za sobą popyt na bardziej złożone, na których bazuje np. polskie rolnictwo - dodaje. - Na popyt na rynku krajowym z pewnością będą miały wpływ rosnące dopłaty z Unii Europejskiej - mówi wiceprezes spółki Janusz Motyliński. To zresztą widać już po cenach niektórych produktów. Tempo wzrostu będzie zależne od tempa wzrostu cen surowców. Te z kolei, jak pokazują ostatnie miesiące, dość szybko drożeją.

Światowy rynek nawozów ciągnie w górę boom biopaliwowy. Zdaniem Ryszarda Siwca, decydujące znaczenie będą tu prawdopodobnie miały Indie i Pakistan oraz Ameryka Południowa. Dodajmy, że na tej szerokości geograficznej zbiory plonów roślin, które są używane do produkcji biokomponentów, mogą być przeprowadzane trzy, a nawet cztery razy w ciągu jednego roku. Nic więc dziwnego, że to właśnie te dwa ośrodki już teraz konsumują najwięcej na świecie środków ochrony roślin oraz nawozów. I to ich zachowanie - jeśli tylko nie zawiedzie logistyka - będzie decydować o poziomie cen na tego rodzaju chemikalia. Na Starym Kontynencie sytuacja wydaje się stabilniejsza. - Europa Zachodnia zaczyna trochę odchodzić od sztucznego nawożenia, ale za to Wschodnia - wprost przeciwnie. Bilans może więc łącznie wyjść na zero - liczy prezes Polic.

Reklama
Reklama

Surowce podrożeją

Oprócz rosnących zasobów finansowych polskich rolników, na sytuację naszych producentów zasadniczy wpływ będą miały ceny surowców. Przy czym, w opinii przedstawicieli zachodniopomorskich zakładów, znacznie ważniejsze będą surowce mineralne, np. fosforyty, (które używane są do produkcji nawozów fosforowych), niż - jak bywało dotychczas - gaz ziemny. Zarząd Puław uważa, że nie ma podstaw do tego, by w 2008 roku wzrosły ceny gazu. Police z kolei liczą się z kilkuprocentowym (między 7 a 9 proc.) wzrostem cen. - Dużą dynamikę cenową zaobserwowaliśmy natomiast w segmencie nawozów fosforowych - mówi Janusz Motyliński. Według jego szacunków, fosforyty mogłyby podrożeć w przyszłym roku nawet o kilkadziesiąt procent. Ile dokładnie, przedstawiciele zarządu Polic nie chce zdradzić.

W opinii Ryszarda Siwca, to właśnie efekt zwiększenia areałów upraw roślin, które służą do wytwarzania biopaliw. Na rosnącym popycie chcą bowiem zarobić nie tylko producenci nawozów, ale także właściciele złóż surowców, z których nawozy są produkowane. A że na świecie są dość ograniczone ich zasoby, np. soli fosforowej, to dodatkowo winduje ich ceny. W opinii wiceprezesa Polic, w skrajnym przypadku na polskim rynku może dojść do tego, że nawozów fosforowych zacznie brakować. - Jeśli się okaże, że ceny na zewnątrz kraju będą o wiele wyższe niż wewnątrz, to producenci tacy, jak choćby Police, kierując się rachunkiem ekonomicznym zaczną w znacznie większym stopniu eksportować swoje produkty - wyjaśnia Janusz Motyliński. - Gdy podaż w Polsce spadnie, oczywiście ceny krajowe wzrosną - dodał. Przedstawiciele Polic przyznali, że będą się starali przenieść rosnące koszty zakupu surowców na odbiorców nawozów, a nawet będą dążyć do podniesienia marży i zwiększenia wyników finansowych spółki. Ma jednak to wynikać nie tylko z podnoszenia cen dla klientów, ale z działań obniżających koszty w spółce.

Już teraz średnioroczna marża na sprzedaży nawozów sztucznych w Policach sięga 7,5 proc., co jest bardzo dobrym wynikiem. Jeśli więc boom potrwałby - tak jak przewidują specjaliści - najmniej dwa, trzy lata, zapewne wzrośnie jeszcze bardziej. O ile? To na razie otwarte pytanie.

Gaz z węgla

Puławy od miesięcy przymierzają się do budowy instalacji do produkcji gazu na bazie węgla kamiennego. Koszt inwestycji ocenia się na około 2 mld zł. W ten sposób spółka miałaby zapewnione

Reklama
Reklama

50 proc. dostaw. Budowa instalacji trwałaby 3-4 lata. Firma, która zużywa 900 mln m3 gazu rocznie, w strategii na lata 2007-2017 uwzględnia też alternatywne formy zaopatrzenia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama