Reklama

Pracujemy jeszcze nad kilkoma ukraińskimi projektami

rozmowa "parkietu" z Andrzejem Olszewskim, dyrektorem zarządzającym w ING Securities

Publikacja: 24.11.2007 08:19

Już debiut na GPW spółki Astarta udowodnił Ukraińcom, że w Warszawie można pozyskiwać kapitał. Tyle że polski parkiet kojarzyli raczej jako miejsce dla małych i średnich firm. Czy po publicznej ofercie Kernela to się zmieni?

To, jak zostanie odebrana oferta, zależy od tego, jak Kernel będzie sobie radził w pierwszych dniach notowań. Oczywiście, jest to duża niewiadoma w kontekście niespokojnej sytuacji na światowych giełdach. Jednak władze spółki są zadowolone z ceny, po jakiej sprzedawały akcje. Ostatnio nie wszystkim firmom udawało się z sukcesem zrealizować ofertę publiczną, dlatego pozytywny przykład Kernela zasługuje na jeszcze większą uwagę.

Rok temu Astarta, teraz Kernel. Kiedy wprowadzą Państwo kolejne spółki z Ukrainy na GPW?

Pracujemy nad ofertą dewelopera XXI Century. Z wypowiedzi władz spółki wynika, że można spodziewać się dużej emisji akcji. Jednak nie mogę zdradzić, ile pieniędzy deweloper będzie chciał pozyskać w Warszawie. Mamy też kilka ukraińskich projektów na następny rok, ale nie ujawnię jeszcze szczegółów.

Kernel na początku przymierzał się do debiutu w Londynie, ale wybrał Warszawę. Co wpłynęło na zmianę decyzji?

Reklama
Reklama

Na GPW inwestują te same podmioty, które są aktywne na londyńskim parkiecie. Poza tym w Warszawie są obecne fundusze emerytalne oraz inwestycyjne, które mają coraz więcej środków, ale prawo ogranicza je w lokowaniu pieniędzy za granicą. Kernel otrzymał więc w Warszawie dostęp do graczy z Londynu oraz dodatkowej, polskiej grupy inwestorów.

Czy polscy inwestorzy oczekują specjalnego dyskonta przy obejmowaniu akcji debiutantów ze Wschodu?

Inwestor zawsze zwraca uwagę na ryzyko. Nie ma co ukrywać, że pod względem inwestycyjnym na Ukrainie jest ono większe niż w Polsce. Ponadto jest to rynek wciąż jeszcze mało znany i z tym może wiązać się ostrożność w kupowaniu papierów firm zza Buga.

Czy polskie domy maklerskie wkrótce zaczną przyciągać ukraińskie firmy na GPW ?

Ukraina to obiecujący, ale niełatwy kierunek ekspansji. Z tego, co wiem, polscy brokerzy próbują tam swoich sił, ale na razie niewiele z tego wychodzi.

fot. A. Węglewska

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama