Reklama

Stopy w górę i bez zmian

Publikacja: 28.11.2007 08:01

Słowacki bank centralny nie zmienił wczoraj stóp procentowych, gdyż decydujący o tym członkowie rady banku uznali, że inflacja pozostaje wystarczająco niska, by nie przeszkodzić wejściu kraju do strefy euro. Natomiast w Czechach realne pensje w III kwartale wzrosły równie szybko, jak w poprzednich trzech miesiącach, co zwiększa prawdopodobieństwo, że tamtejszy bank centralny jeszcze w tym tygodniu stopy podniesie.

Słowacki bank od siedmiu miesięcy utrzymuje podstawową stopę na poziomie 4,25 proc. Jego prezes Ivan Sramko ujawnił dziennikarzom, że uczestnicy posiedzenia rady banku nie omawiali wczoraj żadnej propozycji zmiany stóp. Jego zdaniem, do przyspieszenia inflacji przyczyniają się "czynniki globalne", natomiast krajowa gospodarka nie powoduje wzrostu cen konsumpcyjnych. Gospodarka ta rozwija się zgodnie z prognozami banku centralnego - podkreślił Sramko.

Kwestia kontrolowania inflacji jest dla Słowacji wyjątkowo istotna, gdyż w 2009 r. kraj ten zamierza przystąpić do strefy euro, a inflacja jest jednym z najważniejszych kryteriów dopuszczeniowych. Wymaga ono od kraju kandydującego, by roczna inflacja nie przekraczała w nim bardziej niż o 1,5 pkt proc. średniej dla trzech państw członkowskich Unii o najmniejszym wzroście cen. Słowacja z roczną stopą 2,1 proc. w październiku, od sierpnia mieści się w tym przedziale. I zapewne zdoła utrzymać inflację poniżej wymaganego pułapu również w najbliższych miesiącach, mimo że bank centralny prognozuje jej wzrost w grudniu do 1,6 proc. z wcześniej przewidywanych 1,5 proc. Prognozy na koniec 2008 r. zostały podniesione z 2 proc. do 2,3 proc. ze względu na wzrost cen żywności, paliw i wyrobów tytoniowych.

W Czechach inflacja w przyszłym roku może wynieść

5 proc. W połączeniu z większymi zyskami spółek i niskim bezrobociem powoduje to wzrost płac. Od dwóch kwartałów wynosi on realnie 5 proc., co może przekonać radę banku centralnego, by już jutro podnieść podstawową stopę procentową. Byłaby to już czwarta podwyżka w tym roku, ale i tak Czesi mają najniższe stopy w UE.

Reklama
Reklama

Prawdopodobnie zostaną jednak podniesione, bo związki zawodowe domagają się 8-proc. podwyżki płac w przyszłym roku, a ich pozycja jest silna, bo firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pracowników.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama