Od poniedziałku EUR/PLN testuje poziom oporu 3,6950 w związku z wciąż słabnącymi indeksami giełdowymi na świecie i pogarszającymi się perspektywami gospodarki amerykańskiej. Generalnie sentyment w całym regionie jest słaby, co owocuje najniższymi wartościami walut od kilkunastu tygodni. Wczoraj euro do złotego było raczej stabilne i wahało się od 3,6880 do 3,6950, natomiast dolar do złotego nie staniał poniżej 2,4760, jak również nie zdrożał powyżej 2,4880. Skłonność zagranicznych inwestorów do inwestowania na rynkach o zwiększonym ryzyku zmniejsza się coraz bardziej. Trudno w tym momencie z całą pewnością ogłaszać światowy kryzys, jednak przedłużający się okres spadków wartości akcji oraz pogarszające się wskaźniki ekonomiczne w największej gospodarce świata nie napawają optymizmem. Niewykluczone jednak, że do końca roku doświadczymy globalnego uspokojenia i powrotu złotówki na dużo mocniejsze pozycje. Bardzo prawdopodobna podwyżka stóp procentowych w Polsce będzie dla złotego czynnikiem wzmacniającym.

ABN Amro