W branży energetycznej mówi się, że zmieniło się podejście związkowców z Kopalni Bogdanka do połączenia z poznańską Eneą. Obecnie mieliby oni popierać ten pomysł. Jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy poprzedni rząd forsował taką koncepcję, Bogdanka była na krawędzi strajku. Teraz może być zupełnie odwrotnie, bo zmieniły się nie tylko zapatrywania związkowców, ale również obsada w ministerstwie skarbu. A obecny rząd nie tylko krytykuje konsolidację branży elektroenergetycznej, ale rozważa też możliwość wydzielania poszczególnych spółek z czterech powstałych w sektorze grup. O możliwości dalszej konsolidacji nikt nawet nie wspomina.
Opinie są podzielone
Zdaniem części ekspertów z branży energetycznej, również tych związanych z organizacjami związkowymi, włączenie Bogdanki do Enei byłoby całkiem logicznym rozwiązaniem. Kopalnia ta dostarcza około 60 proc. węgla do skonsolidowanej z Eneą Elektrowni Kozienice.
Kto potrzebuje więcej
Wcześniej Bogdanka protestowała przeciw połączeniu w obawie przed "wysysaniem" jej dobrych wyników finansowych przez elektrownię. Kozienice, tak samo jak Enea, potrzebują ogromnych inwestycji. Odpowiednio - w nowe moce wytwórcze i w rozbudowę sieci dystrybucyjnej. Nakłady mają zostać sfinansowane między innymi dzięki przyszłorocznemu debiutowi giełdowemu Enei. Spółka jest już na ostatnim etapie przygotowań do podpisania umowy z doradcą prywatyzacyjnym i rozpoczęcia prac nad prospektem emisyjnym.