W poniedziałek rozpoczynają się zapisy na akcje Nepentes - spółki zajmującej się produkcją dermokosmetyków oraz preparatów farmaceutycznych sprzedawanych bez recepty w aptekach. Przyszły debiutant jest też dystrybutorem kilku marek międzynarodowych (np. Sudocrem, Neo-angin).
Akcje zostały wycenione na maksymalnie 18 zł, a w ofercie będzie sprzedawanych 1,7 mln nowych walorów i prawie 2,75 mln należących do dotychczasowych akcjonariuszy. Łącznie inwestorzy giełdowi mogą objąć do 28,32 proc. w podwyższonym kapitale.
Spółka określiła dwa cele emisyjne, na które potrzebuje około 35 mln zł. Pierwszy to przejęcia firm produkujących leki, głównie dermatologiczne. Ewentualnie kupowanie samych marek (i receptur) leków, które mogą uzupełnić portfel firmy, nawet od dużych koncernów międzynarodowych. Drugi cel to budowa własnej fabryki leków, do której przeniesiona zostanie produkcja pozyskanych preparatów. Firma ma już jeden zakład, ale wytwarza w nim kosmetyki. Łączenie obu typów produkcji jest ze względów logistycznych uciążliwe i nieopłacalne. Na wybudowanie zupełnie nowej fabryki potrzeba ok. 24 miesięcy, możliwe więc, że zarząd zdecyduje się na kupno już istniejącej i jej modernizację. Do momentu uruchomienia własnej produkcji będzie zlecał ją na zewnątrz.
Poza tym, że Nepentes chce rozwijać się dzięki zupełnie nowym inwestycjom, zamierza popracować nad dystrybucją produktów. Cały czas jedynym kanałem sprzedażowym pozostaną apteki, a strategia marketingowa zakłada, że podstawowym źródłem informacji o produktach będą lekarze czy szerzej pracownicy sektora ochrony zdrowia. Jak tłumaczą zarządzający Nepentes, specyfika ich produktów wymaga, by rekomendowane były one przez specjalistów.
W tym roku podstawowa marka firmy, Iwostin, powinna osiągnąć 7 proc. udziałów w polskim rynku dermokosmetyków. Spółka zapowiada wzrost udziału o kolejnych 5 pkt proc. w ciągu trzech lat.