Ukrainę wybrała jako pierwszy cel swej ekspansji we wschodniej części Europy Joca Ingenieria y Construcciones. W planach hiszpańska firma ma udział w przetargach infrastrukturalnych, a także stworzenie spółek joint venture z prężnymi podmiotami w regionie, nie wyłączając Polski.
Jak poinformował finansowy dziennik "Cinco Dias", pierwsze biuro Joca otworzyła we Lwowie, jednym z miast, w którym odbywać się będą za cztery lata spotkania mistrzostw Europy. Firma stawia na umiędzynarodowienie swojej działalności. O tym, że skierowała wzrok na Europę Środkowo-Wschodnią, zadecydowały dwa czynniki: wyśmienite perspektywy rozwoju gospodarczego i możliwości stwarzane właśnie przez - jak mówi się w Hiszpanii - Eurocopę 2012.
- Chcemy brać udział zarówno w związanych z tym inwestycjach publicznych, jak i w projektach z zakresu infrastruktury wodociągowej - mówi w rozmowie z "Parkietem" Emilio Garcia Duarte, dyrektor ds. marketingu. Hiszpanie przyglądają się też podmiotom polskim z tego sektora i wkrótce mają zaproponować kilku z nich stworzenie spółek mogących powalczyć o realizację dużych inwestycji.
Najbliżej podjęcia formalnej współpracy z lokalnym partnerem Joca jest na Ukrainie. Nie wiadomo, o kogo chodzi, jednak będzie to spore przedsiębiorstwo, zdolne wyłożyć mniej więcej połowę potrzebnego kapitału. Oprócz tego Hiszpanie spoglądają również w kierunku Rumunii. Emilio Garcia Duarte podkreśla, że zaangażowanie w regionie firma traktuje bardzo poważnie. - Na pewno nie będzie to obecność tymczasowa, ograniczona mistrzostwami Europy - zaznacza.
Joca miała w zeszłym roku przychody w wysokości 196 mln euro. W tym spodziewa się 300 mln, z czego 12 proc. pochodzić ma z zagranicy.