Reklama

Gino Rossi musiało obniżyć prognozy

Zarząd firmy obuwniczej liczy na lepszą sprzedaż już od sezonu wiosennego.

Publikacja: 04.12.2007 06:23

Grupie Gino Rossi groziła utrata płynności. Dlatego od członków zarządu i rady nadzorczej na rynkowych zasadach pożyczono blisko 12 mln zł. - Chodziło o szybkie zdobycie pieniędzy na finansowanie bieżącej działalności - potwierdza Maciej Fedorowicz, prezes Gino Rossi. Teraz spółka myśli o emisji obligacji oraz kredycie bankowym.

W planie jest także emisja akcji. Do końca stycznia zarząd ma przygotować projekt oferty publicznej. Zdaniem M. Fedorowicza, na razie raczej do niej jednak nie dojdzie, głównie ze względu na niską wycenę akcji spółki na Giełdzie Papierów Wartościowych. Pieniądze z zeszłorocznej emisji akcji wydano już w całości.

Spadek po korekcie prognozy

O 6,5 proc., do 12,15 zł spadł wczoraj kurs Gino Rossi. To reakcja inwestorów na obniżenie przez zarząd spółki tegorocznej prognozy zysku netto do 7,5 mln zł, czyli o 40 proc. Przez trzy kwartały 2007 r. słupska grupa handlująca butami (pod markami Gino Rossi, Vanita, Geox) i odzieżą (Simple) zarobiła na czysto 4,5 mln zł.

Dodatkowo tegoroczna prognoza zysku operacyjnego została obniżona z 19 mln zł do 12,5 mln zł. Jedynie wielkość przychodów ze sprzedaży została utrzymana na niezmienionym poziomie (170 mln zł). Przez pierwszych dziewięć miesięcy tego roku Gino Rossi uzyskało 128,6 mln zł obrotów (75 proc. planów).

Reklama
Reklama

Zdaniem Hanny Kędziory z DM PKO BP, korekta była spodziewana po słabych wynikach za III kwartał, ale pomimo to jej wpływ na notowania powinien być negatywny.

Zbyt awangardowo

Zdaniem M. Fedorowicza, przyczyną osiągnięcia słabszych wyników jest niższa od zakładanej marża brutto ze sprzedaży. W przypadku obuwniczej firmy ma ona wynieść około 29,5 proc., przy planowanej 32,5 proc. Dla grupy (razem z Simple) tegoroczna marża ze sprzedaży ma sięgnąć 39 proc.

Spadek marży to wynik niedopasowania kolekcji do oczekiwań rynku. - Nasze jesienno- zimowe buty okazują się jeszcze zbyt awangardowe - mówi prezes Gino Rossi. Jego zdaniem, Polacy lubią się ubierać modnie, ale nieco wolniej przyzwyczajają się do najnowszych trendów światowych.

Przy tworzeniu kolekcji giełdowa spółka korzysta głównie z usług włoskich projektantów. Z podobnym problemem związanym z przygotowaniem zbyt awangardowej kolekcji blisko dwa lata temu musiało się zmierzyć odzieżowe LPP.

Ceny butów są niższe

Reklama
Reklama

Żeby nie zostać z zapasami, Gino Rossi musiało obniżyć ceny obuwia. Zdaniem M. Fedorowicza, to przyniosło spodziewane efekty i towar z jesienno-zimowej kolekcji sprzedaje się teraz dobrze. Niższa marża ze sprzedaży to również efekt rozwoju sieci salonów firmowych.

W tym roku firma otworzy łącznie 38 salonów (na koniec 2007 roku ma ich być 174). - Jeśli otwieramy nowe sklepy w trakcie lub pod koniec sezonu, to sprzedaż automatycznie musimy prowadzić po niższych cenach - tłumaczy Maciej Fedorowicz.

Na wiosnę będzie lepiej

Słupskie przedsiębiorstwo zakłada, że przyszłoroczna wiosenno-letnia kolekcja spełni oczekiwania klientów. - Przygotowywaną ofertę analizujemy pod kątem rynkowym - mówi M. Fedorowicz. Jego zdaniem, jest jeszcze czas, żeby ograniczyć produkcję awangardowego towaru na korzyść bardziej klasycznego obuwia.

Zarząd firmy uważa, że pozwoli to na uzyskanie przez grupę w przyszłym roku marży brutto na poziomie 43 proc. Szacunkowo obroty mają sięgnąć 200 mln zł, a zysk netto około 15 mln zł.

W przyszłym roku na inwestycje grupa zamierza przeznaczyć do 30 mln zł. Pieniądze będą wykorzystane głównie na dalszy rozwój sieci salonów oraz na wykreowanie od podstaw marki z odzieżą dla mężczyzn. Więcej informacji na temat tego projektu zarząd spółki zamierza przedstawić w ciągu dwóch tygodni.

Reklama
Reklama

W przyszłym roku słupska firma zamierza otworzyć ponad trzydzieści salonów. Uruchomienie jednego punktu wraz z dostarczeniem towaru to koszt około 750 tys. zł.

Buty są tańsze

Żeby nie zostać z zapasami, Gino Rossi musiało obniżyć ceny butów. Średnio o około

6 złotych za parę. To wystarczyło, żeby zachęcić klientów do kupna. Dlatego prognoza obrotów nie została zmieniona. Odbiło się to jednak na niższej marży brutto na sprzedaży. To z kolei przełożyło się na obniżkę zysku operacyjnego i zysku netto.

Dariusz Pachla

Reklama
Reklama

wiceprezes odzieżowego LPP

Awangardowo tak, ale w ograniczonym zakresie

Z naszych doświadczeń wynika, że w przygotowywanej ofercie trzeba mieć produkty awangardowe, ale na pewno nie w masowych ilościach. Liczba klientów, którzy chcą kupować takie wyroby, jest ograniczona. W znacznie większym stopniu trzeba nastawić się na osoby szukające rzeczy modnych, ale takich, które można nosić na co dzień.

Jeśli zarząd Gino Rossi wie, jakie popełnił błędy przy projektowaniu kolekcji, to jest już dobrze. To, ile czasu zajmie mu pokonanie tych problemów, zależy od długości cyklu produkcyjnego, czyli czasu od rozpoczęcia tworzenia kolekcji do dostarczenia asortymentu na półki sklepowe. W naszym przypadku to okres około dziewięciu miesięcy, ale my zlecamy produkcję na Dalekim Wschodzie, co znacznie wydłuża ten cykl. W przypadku Gino Rossi jest on zapewne krótszy.

fot. A. Węglewska

Reklama
Reklama

Maciej

Fedorowicz, prezes Gino Rossi,

obiecuje,

że wyciągnie wnioski

z popełnionych błędów przy tworzeniu tegorocznej

Reklama
Reklama

jesienno-

-zimowej

kolekcji butów.

Wiosenno-

-letnia oferta ma już

odpowiadać oczekiwaniom rynku.

fot. A. Węglewska

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama