Grupie Gino Rossi groziła utrata płynności. Dlatego od członków zarządu i rady nadzorczej na rynkowych zasadach pożyczono blisko 12 mln zł. - Chodziło o szybkie zdobycie pieniędzy na finansowanie bieżącej działalności - potwierdza Maciej Fedorowicz, prezes Gino Rossi. Teraz spółka myśli o emisji obligacji oraz kredycie bankowym.
W planie jest także emisja akcji. Do końca stycznia zarząd ma przygotować projekt oferty publicznej. Zdaniem M. Fedorowicza, na razie raczej do niej jednak nie dojdzie, głównie ze względu na niską wycenę akcji spółki na Giełdzie Papierów Wartościowych. Pieniądze z zeszłorocznej emisji akcji wydano już w całości.
Spadek po korekcie prognozy
O 6,5 proc., do 12,15 zł spadł wczoraj kurs Gino Rossi. To reakcja inwestorów na obniżenie przez zarząd spółki tegorocznej prognozy zysku netto do 7,5 mln zł, czyli o 40 proc. Przez trzy kwartały 2007 r. słupska grupa handlująca butami (pod markami Gino Rossi, Vanita, Geox) i odzieżą (Simple) zarobiła na czysto 4,5 mln zł.
Dodatkowo tegoroczna prognoza zysku operacyjnego została obniżona z 19 mln zł do 12,5 mln zł. Jedynie wielkość przychodów ze sprzedaży została utrzymana na niezmienionym poziomie (170 mln zł). Przez pierwszych dziewięć miesięcy tego roku Gino Rossi uzyskało 128,6 mln zł obrotów (75 proc. planów).