Firma Krynicki Recykling, zajmująca się pozyskiwaniem i uzdatnianiem stłuczki szkła, wejdzie na rynek NewConnect w pierwszym lub drugim tygodniu stycznia. Za dwa lata chce przenieść się na GPW.
Wcześniej spółka zapowiadała debiut w IV kwartale tego roku. Termin został przesunięty ze względu na przedłużające się prace nad memorandum informacyjnym. - Znacznie dokładniej niż tego wymagają przepisy podeszliśmy do przygotowania tego dokumentu - mówi Adam Krynicki, prezes Krynicki Recykling. W zeszłym tygodniu rozpoczęła się sprzedaż w ofercie prywatnej akcji. Spółka chce pozyskać około 7,5 mln zł. Według A. Krynickiego, oferta cieszy się zainteresowaniem. Co przyciąga inwestorów? - Nasza branża jest bardzo perspektywiczna, głównie ze względu na spodziewany wzrost cen dokumentów potwierdzających recykling (DPR - red.) oraz 3,5-krotny wzrost opłat za składowanie na wysypiskach - tłumaczy prezes. DPR to specjalny dokument, wystawiany przez firmy takie jak Krynicki Recykling w ramach usług wykonania recyklingu odpadów z opakowań. Przewiduje się, że jego cena wzrośnie z obecnych 80 zł do około 140 zł. - W najbliższych latach możemy zatem liczyć na istotny wzrost liczby zleceń na nasze usługi - dodaje.
Pieniądze pozyskane z emisji Krynicki Recykling chce przeznaczyć na inwestycje w linie produkcyjne oraz na przejęcia. - Rozmawiamy obecnie z trzema podmiotami. Średnioroczne przychody jednego z nich sięgają 3 mln zł - mówi A. Krynicki.
W 2008 r. Krynicki Recykling chce zarobić 1,16 mln zł netto przy przychodach wynoszących 16,7 mln zł. W tym roku zysk i przychody ze sprzedaży mają wynieść odpowiednio 358 tys. zł i 11,8 mln zł.