Nowy tydzień złoty rozpoczął od niewielkiego spadku wartości wobec dolara. Ruch ten był konsekwencją umocnienia naszej waluty w minionym tygodniu. Po południu kurs USD/PLN wynosił nieco ponad 2,46, a EUR/PLN 3,61. Ogólnie notowania przebiegały w sennej atmosferze. Ministerstwo Finansów uraczyło wczoraj inwestorów prognozą dotyczącą listopadowej inflacji. Z oceny resortu wynika, że wskaźnik cen w ujęciu rocznym wzrósł do 3,5 proc. wobec 3 proc. w październiku. Właśnie na takim poziomie znajduje się górna granica celu inflacyjnego. Pytanie, jak w tej sytuacji zachowa się RPP, w dużej mierze przestaje być zagadką. Rynek ma już praktycznie pewność, że na początku roku dojdzie do kolejnych podwyżek stóp procentowych. Istotna będzie ich skala, ale skoku o 50 pkt bazowych trudno raczej oczekiwać. Bez większych emocji przebiegały też notowania na rynku eurodolara. Kurs EUR/USD po porannym skoku do 1,47 spadł w okolice 1,4650. Notowania amerykańskiej waluty upływają w oczekiwaniu na obniżkę stóp przez Fed, która może nastąpić podczas grudniowego posiedzenia.
Parkiet