Zalew mportowanych wyrobów hutniczych spowodował, że firmy handlowe miały w III kwartale problem z rentownością handlu. Uzyskiwane w tym czasie marże były bardzo niskie.
Ciepła zima, mizerne lato
Boom na stal z I półrocza spowodował, że handlem stalą zajęło się wiele nowych i niedoświadczonych firm. Ponieważ ceny wyrobów na początku roku gwałtownie wzrosły, dystrybutorzy szukali tańszego towaru za granicą. I zalali rynek - ceny co prawda spadły, jednak wiele firm zostało z zapełnionymi wcześniej - a co za tym idzie droższym - asortymentem. Teraz sytuacja powoli wraca do normy. Na przełomie września i października drgnęły inwestycje w budownictwie, dając szansę na poprawę wyników w IV kwartale.
Wyniki za III kw. prezentują się blado nie tylko w odniesieniu do dwóch pierwszych kwartałów tego roku. Także porównanie z III kw. 2006 roku wypada na niekorzyść tegorocznych rezultatów. Warto jednak pamiętać, że o ile w tym roku miesiące lipiec-wrzesień były najgorszym okresem, to rok wcześniej były rekordowe. Pocieszeniem dla inwestorów jest to, że kiedy weźmie się pod uwagę skumulowane wyniki za dziewięć miesięcy, widać, że ten rok wypadnie lepiej od poprzedniego.
"Druga noga" popłaca