"Mam nadzieję, że na jutrzejszym posiedzeniu komisji finansów publicznych przedstawię już zbiorcze zestawienie wszystkich poprawek. Istotnie potrzeba ok. 4 mld zł oszczędności, które przede wszystkim zostały poczynione praktycznie we wszystkich ministerstwach, dysponentów części budżetowych - kancelarii Sejmu, Senatu, Prezydenta, Premiera"- powiedział Chlebowski.
Dodał, że w Kancelarii Sejmu oszczędności będą wynosiły ok. 22 mln zł, W Kancelarii Prezydenta to jest 2 mln zł, w Kancelarii Premiera, gdzie te nakłady są znacznie większe, oszczędności sięgają prawie 6 mln zł. Podkreślił jednak, że trzeba pamiętać, iż dysponentów środków budżetowych jest prawie 90-ciu.
Przyznał, że w kilku resortach - sprawiedliwości, ochrony zdrowia, czy infrastruktury technicznej nakłady wzrastają na znacznie wyższy poziom niż 103%"- dodał.
"Nie ma demolki budżetów, natomiast nie było zgody premiera na takie sytuacje z jakimi mieliśmy do czynienia w niektórych ministerstwach, że np. wzrost wynagrodzeń sięgał 40%, 30%, 25%. Nie może być tak, że zapóźnienia ostatnich lat na odchodne poprzedni ministrowe próbują nadrobić. Tego finanse publiczne nie są w stanie znieść"- powiedział.
"Chodziło o to, aby wskaźnik wzrostu nakładów w przyszłym roku nie był wyższy, niż 103%. My nie mówimy o drastycznych cięciach, tylko o ograniczeniu ogromnego wzrostu wydatków w wielu instytucjach państwowych"- powiedział szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.