Reklama

Kto pokieruje systemem rekompensat?

Możliwe, że w niedługim czasie dojdzie do zmiany przepisów zabezpieczających interesy inwestorów na wypadek bankructwa ich domów maklerskich. Zanim jednak do tego dojdzie, trzeba rozwiązać kwestię poszkodowanych przez WGI.

Publikacja: 05.12.2007 06:31

Ponad tysiąc klientów byłego już WGI Domu Maklerskiego kilka miesięcy czeka na to, aż syndyk ustali listę poszkodowanych i określi, jakie należą się im wypłaty z systemu rekompensat. Sprawa jest tak skomplikowana, że syndykowi brokera-bankruta pomaga od pewnego czasu firma doradcza Deloitte.

Klienci WGI DM czekają

Przypadek WGI pokazał, że klienci domów maklerskich niekoniecznie muszą się czuć bezpieczni, mimo że ich broker co roku odprowadzał składki na "awaryjny" fundusz. Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (zarządza systemem) wymaga bowiem, aby lista poszkodowanych, którą przygotowuje syndyk, była kompletna i zawierała precyzyjne szacunki strat. Dlatego też osoby, które powierzyły pieniądze WGI, wciąż nie mogą doczekać się przewidzianych w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi rekompensat. - Prawo nie przewiduje możliwości składania list częściowych. Wierzytelności nie umieszczone na liście inwestorów przez syndyka mogą być wprowadzone na listę w trybie jej uzupełnienia - poinformowało nas biuro prasowe KDPW.

Analiza możliwych rozwiązań

Nic więc dziwnego, że dyskusja o przyszłości systemu rozgorzała na nowo. - Analizujemy możliwość zmian do tej części ustawy, w kierunku poprawy zabezpieczenia interesów inwestorów oraz usprawnienia procedur związanych z wypłatą rekompensat - przyznaje enigmatycznie KDPW. Bardziej wylewna jest Maria Dobrowolska, prezes Izby Domów Maklerskich. - Należy zmiany w prawie wprowadzić jak najszybciej, aby odciążyć podstawową działalność Depozytu z ryzyka zarządzania systemem rekompensat, które nie jest spotykane w innych izbach rozliczeniowych - twierdzi.

Reklama
Reklama

Gniew poszkodowanych

Prowadzenie systemu spaść miałoby na samych brokerów i... warszawską giełdę. Już od pewnego czasu Izba dyskutuje o szczegółowych rozwiązaniach z zarządem GPW. - Rzeczywiście, dyskusje trwają, ale nie mogę nic więcej zdradzić - mówi Adam Maciejewski, członek zarządu giełdy. Zapytaliśmy także KDPW, co sądzi o pomyśle. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Nieoficjalnie jednak dowiedzieliś-my się, że Depozyt nie chce dalej odpowiadać za rekompensaty i narażać się na gniew klientów nierzetelnych brokerów i szybką utratę funduszy.

Poszkodowani przez WGI DM, z którymi rozmawialiśmy, zarzucają KDPW, że nie chce wypłacić rekompensat, by nie tworzyć precedensu. Ich wielkość może być znacząca - ponad 56 mln zł. Zgodnie z obowiązującym prawem, 100-proc. ochroną objęte są aktywa o wartości do 3 tys. euro, a w 90 proc. zwracane są aktywa powyżej tej kwoty, ale do 15 tys. euro. Do przeliczeń stosuje się przy tym kurs euro do złotego z dnia ogłoszenia upadłości (w przypadku WGI DM 22 czerwca 2006 r.). W związku z tym maksymalna kwota wypłaty dla jednej osoby wynosi 56,1 tys. zł (poszkodowanych jest około 1,2 tys. osób). Dla porównania - całkowite wierzytelności osób poszkodowanych szacowane są na 316 mln zł. - Rekompensaty są dla wielu osób bardzo ważne, bo WGI przekazały oszczędności całego życia. W większości było to po kilkadziesiąt tysięcy złotych, a tylko czasem po kilka milionów złotych - mówi jeden z poszkodowanych, który chciał pozostać anonimowy.

Rząd jest otwarty

Zmiana zarządzającego systemem to także okazja do przejrzenia wymogów ustawy co do listy, jaką przygotowuje syndyk - m.in. co do zasad wyceny utraconych środków. Jest także szansa, że ustawodawca odejdzie od wymogu kompletności listy. - Jeżeli środowisko giełdowe ustali wspólne stanowisko w sprawie systemu rekompensat, to nie widzę problemu, żeby taką inicjatywą zająć się mógł resort finansów - zapewnia Piotr Piłat, dyrektor Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego resortu finansów.

Ile środków zostanie?

Reklama
Reklama

Nie wiadomo, jak długo przyjdzie czekać od pomysłu do jego realizacji. Diabeł tkwi w szczegółach - np. ile funduszy z systemu KDPW przekaże następcy. Na to pytanie odpowiedzieć będzie można dopiero po rozwikłaniu sprawy WGI DM. Na razie Deloitte przygotował "metodologię ustalenia stanu wierzytelności inwestorów" brokera.

Maria Dobrowolska

Prezes Izby domów maklerskich

Nowy zarządca systemu musi mieć akceptację i prestiż

Przejęcie zarządzania systemem rekompensat przez Izbę Domów Maklerskich

i Giełdę Papierów Wartościowych wydaje się optymalnym wariantem. Przemawia za tym

Reklama
Reklama

doświadczenie i wiedza podmiotów, które będą organizować zarządzanie systemem

rekompensat, o rynku kapitałowym, funkcjonowaniu firm inwestycyjnych i instrumentach

finansowych.

Jesteśmy przekonani, że zaangażowanie Izby i Giełdy w tworzenie systemu zwiększy

akceptację zasad jego funkcjonowania. Rozszerzenie wpływu uczestników systemu

Reklama
Reklama

na sposób jego działania oraz na kształtowanie zasad wpłat do systemu sprawi, że podmioty te przestaną traktować system jako kolejny koszt. Z kolei zaangażowanie platformy obrotu sprawi, że system rekompensat postrzegany będzie jako bezpieczny przez inwestorów. Nie ulega bowiem wątpliwości, że duże zaufanie i prestiż, jakim cieszy się giełda, to poczucie wzmocni.

Brokerzy wpłacają co roku pieniądze na konto KDPW

System rekompensat działa od 2001 r. i do tej pory nie był jeszcze uruchamiany. Tworzy go KDPW ze składek domów maklerskich, zgodnie z ustawą o obrocie instrumentami finansowymi. W 2007 r. domy maklerskie wpłacą na rachunek KDPW w banku centralnym 0,2 proc. przeciętnej wartości środków pieniężnych inwestorów oraz 0,001 proc. wartości zgromadzonych przez nich instrumentów finansowych. W tej chwili na cztery tzw. Gwarantowane Fundusze zarządzane przez KDPW składa się 66 firm, głównie banki, domy maklerskie, fundusze inwestycyjne oraz asset management. Jednak tylko brokerzy uczestniczą w systemie obowiązkowo.

Podobne systemy zabezpieczeń działają także od dawna na innych rynkach. W USA klientów domów maklerskich z problemami ratuje powołana w 1970 r. z inicjatywy rządu Securities Investor Protection Corporation (SIPC), której członkami są największe giełdy amerykańskie. SIPC miał rekordowo dużo pracy w 1972 r. (wówczas wypłacał odszkodowania dla klientów 40 brokerów). W ostatnim czasie takich spraw jest kilka w roku. W tym roku spektakularnymi przypadkami okazały się problemy E*Trade Financial, a także działającego na rynku futures Refco, wywołane przez kryzys na rynku nieruchomości.

Krótka historia WGI

Reklama
Reklama

1999 - Powstaje WGI

2006.04.04 - WGI DM stracił zezwolenie na wykonywanie działalności maklerskiej

2006.06.22 - Warszawski Sąd Rejonowy ogłasza upadłość WGI DM; syndykiem zostaje Jacek Moszczyk

2006.11.09 - Tomasz Solak sędzią komisarzem WGI DM

2007.01.04 - Tadeusz Kretkiewicz syndykiem WGI DM

Reklama
Reklama

2007.05.28 - KDPW odrzuca listę poszkodowanych przygotowaną przez syndyka

2007.06.22 - KDPW odrzuca listę poszkodowanych po raz drugi

2007.08 - Deloitte zatrudniony do pomocy przy wycenie szkód

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama