Chińscy producenci stali i przedstawiciele tamtejszego rządu badają możliwość złożenia wspólnej oferty przejęcia brytyjskiej spółki Rio Tinto Group, która jest trzecią na świecie firmą wydobywczą. Chińska propozycja mogłaby stanowić konkurencję dla opiewającej na 134 mld USD oferty australijskiego giganta surowcowego BHP Billiton.

Takie przedsięwzięcie ze strony Chin miałoby głęboki sens ekonomiczny, bo tamtejszy przemysł hutniczy jest największym na świecie importerem rudy żelaza. BHP po przejęciu Rio Tinto kontrolowałoby prawie połowę azjatyckiego rynku tego surowca. Celem chińskich firm i władz jest zatem blokowanie takiej fuzji. Złożenie kontroferty na pewno znacząco podniosłoby cenę papierów Rio Tinto i uczyniło operację nieopłacalną dla BHP. Akcje Rio na londyńskiej giełdzie wyceniane są z 11-proc. premią w stosunku do oferty BHP, co oznacza, że inwestorzy spodziewają się podniesienia jej, i daje kapitalizację spółki na poziomie 169 mld USD.

Natomiast wiadomość o przygotowywaniu ewentualnej chińskiej oferty spowodowała spadek kursu Rio, bo jeśli będzie o wiele wyższa, to BHP wycofa się z tej gry, a procedura związana z rozpatrywaniem propozycji Pekinu byłaby o wiele bardziej skomplikowana.

Nie ulega wątpliwości, że największe chińskie firmy hutnicze wspólnymi siłami byłyby w stanie przejąć Rio Tinto. Zwłaszcza przy pomocy rządu, który dysponuje funduszem inwestycyjnym liczącym 200 mld USD. Przy olbrzymim popycie chińskiej gospodarki na surowce coraz większe znaczenie ma zapewnienie dostaw z zagranicy. Dlatego Aluminium Corp. of China za 860 mln USD kupiła w sierpniu Peru Copper Inc., a CNOOC w zeszłym roku wydała 2,7 mld USD na pola naftowe w Nigerii.

Bloomberg