W raporcie z 5 grudnia Erste Bank rekomenduje kupno akcji KGHM, przy cenie docelowej 138 zł za sztukę. W dniu wydania rekomendacji za jeden walor Polskiej Miedzi płacono 117,8 zł. W czwartek kurs spadł o 0,85 proc., do 116,8 zł.

W raporcie analitycy Erste Banku napisali, że obecna wartość grupy, obejmującej podmiot dominujący, jak i aktywa telekomunikacyjne (Polkomtel i Dialog), nie ma odzwierciedlenia w wycenie rynkowej spółki. "Obecna zmienność na rynku miedzi wskazuje zarówno na możliwość wzrostu, jak i spadku cen miedzi" - czytamy w raporcie. Według analityków, "notowania KGHM są determinowane założeniem, że ceny miedzi spadną".

Według specjalistów Erste Banku, wygaśnięcie w II kwartale tego roku kontraktów zabezpieczających pozwala Polskiej Miedzi w pełni czerpać korzyści z nadal wysokich cen miedzi. Wśród głównych elementów ryzyka związanego z inwestycją w akcje spółki z Lubina wymieniają: aprecjację złotego, spadek produkcji miedzi z wkładów własnych, zmienne ceny miedzi i wysokie koszty produkcji. Analitycy zaznaczają, że wysokie jednostkowe koszty produkcji miedzi w KGHM (wzrost z 2,5 tys. USD za tonę w 2006 r. do 3,5 tys. USD za tonę w III kwartale 2007 r.) stwarzają dodatkowe ryzyko w przypadku spadku cen surowca.

W raporcie Erste Banku czytamy, że rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u może zmienić aktualną strategię Polskiej Miedzi, która zakłada dywersyfikację działań spółki w kierunku sektora energetycznego. Analitycy przypominają, że scenariusze, które są obecnie brane pod uwagę, to budowa własnej elektrowni lub tzw. joint venture z firmą Tauron. Zakup ZE PAK jest, zdaniem Erste, najmniej prawdopodobnym rozwiązaniem.

Erste prognozuje, że w 2007 roku przychody grupy wyniosą 12,04 mld zł, wobec 11,67 mln zł w 2006 r. Zysk netto ma wynieść 3,7 mln zł.