W czasie walnego zgromadzenia akcjonariuszy PZU, które odbyło się w czerwcu tego roku, przedstawiciele Eureko poinformowali, że według ich wyceny, spółka jest warta 13 mld euro. Gdyby Eureko dogadało się ze Skarbem Państwa w sprawie zakupu 21-proc. pakietu w PZU, zgodnie z aneksem do umowy z 2001 roku, mogłoby to oznaczać dla tej firmy wydatek około 2,7 mld euro. Jeśli przyjmiemy, że rozwiązanie konfliktu będzie zbliżone do pomysłu, który zakładał, że akcjonariat PZU zostanie uzupełniony o Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, kwota ta będzie pewnie niższa. Bo w tym wariancie udział Eureko miał początkowo wynieść około 40 proc. W tym momencie Holendrzy kontrolują niecałe 33 proc. PZU, ale wszelkie próby przekroczenia tego progu rozbijają się o decyzje nadzoru.
Jaka jest nadwyżka kapitału?
Ze skonsolidowanego raportu Eureko za 2006 rok wynika, że nadwyżka kapitału w tym holdingu wynosi około 4,6 mld euro. Przedstawiciele Eureko przekonują, że to w tej pozycji należy szukać środków na ewentualny zakup narodowego ubezpieczyciela.
Faktycznie jednak fundusze te mogą być niższe nawet o ponad 2 mld euro w związku z wewnętrzną polityką bezpieczeństwa Eureko. Dlaczego? Kapitał regulacyjny w Eureko, czyli środki wymagane prawem, które firma musi posiadać na pokrycie ryzyka działalności ubezpieczeniowej, to około 3,4 mld euro. Jednak Eureko, zgodnie ze swoją polityką bezpieczeństwa dotyczącą wysokości nadwyżki utrzymywanego kapitału nad kapitałem regulacyjnym, ustaliło, że będzie on oscylował na poziomie 160-170 proc. kapitału regulacyjnego. To powoduje, że kwota do dyspozycji zmniejsza się do poziomu około 2,3-2,6 mld euro. Według przedstawicieli firmy, nadwyżka kapitału, po uwzględnieniu wewnętrznej metodologii, wynosi około 3 mld euro. - Na każde ewentualne kompromisowe rozwiązanie jesteśmy przygotowani i mamy na nie zagwarantowaną odpowiednią ilość środków własnych, zgodnie z wymogami polskiego prawa - powiedział "Parkietowi" Michał Nastula, prezes Eureko Polska.
Rozproszone kapitały