Reklama

Nowy tydzień, nowe szacunki Warfamy

Producent maszyn rolniczych obniżył o 20 procent prognozę sprzedaży opublikowaną zaledwie tydzień temu. Oczekuje za to wzrostu zysku. Jak to możliwe?

Publikacja: 08.12.2007 08:36

Warfama obniżyła prognozę przychodów zaledwie tydzień po publikacji poprzedniej. Podała, że "z przyczyn całkowicie niezależnych" szacuje sprzedaż w 2007 r. na 111,6 mln zł. Wcześniej, w prospekcie emisyjnym, zarząd Pol-Motu Warfama oceniał, że przychody wyniosą 140,4 mln zł. Prognozę obniżono więc o 20,5 proc. Firma zwiększyła nieznacznie szacunki dotyczące zysku netto: ma wynieść 5,97 mln zł, czyli o 1 proc. więcej, niż zakładano wcześniej (oznacza to jednocześnie wzrost marży netto z 4,2 proc. do 5,4 proc.).

Unijny poślizg

Decyzję o tak drastycznej obniżce prognoz na trzy tygodnie przed końcem roku Pol-Mot Warfama tłumaczy opóźnieniem w realizacji Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW). To unijny program, w ramach którego rolnicy mogą otrzymać dopłaty na zakup sprzętu. Firma już w prospekcie emisyjnym ostrzegała, że problemy z przyjmowaniem i rozpatrywaniem wniosków o dofinansowanie mogą wpłynąć na jej wyniki. - Niestety, opóźnienia we wdrażaniu PROW miały dużo poważniejsze konsekwencje, niż można było się spodziewać - tłumaczy Grzegorz Bartosik, prezes Warfamy.

W jaki sposób firma chce zwiększyć zysk mimo znacznego spadku przychodów? - Uzyskaliśmy wyższe marże na sprzedaży własnych produktów. Drugi czynnik, który pomoże nam poprawić wyniki, to lepsza sprzedaż ciągników importowanych z Chin. Za ten sprzęt płacimy w dolarach, a sprzedajemy za złotówki. Osłabienie dolara oznacza dla nas dodatkowy zysk - wyjaśnia prezes Bartosik. Dlaczego tydzień wcześniej tych elementów spółka nie wzięła pod uwagę, publikując prospekt z prognozą wyników, nie wiadomo.

Pol-Mot Warfama nie opublikował prognoz na 2008 r. Zrobił to za niego oferujący akcje Millennium DM (szacował, że w tym roku sprzedaż firmy wyniesie tylko 120 mln zł).

Reklama
Reklama

Czynniki ryzyka

Broker liczy, że w przyszłym roku Warfama zarobi na czysto 7,5 mln zł przy 154 mln zł przychodów. To, czy firma osiągnie takie wyniki, zależy w dużej mierze od efektywności wykorzystania pieniędzy z UE. Pozostałe czynniki ryzyka to możliwość wzrostu cen stali, stosowanej do produkcji maszyn (choć firma uważa, że będzie mogła przenieść wzrost cen surowca na klientów), i zagrożenie, że perspektywy sektora, w którym działa Warfama, przyciągną konkurentów i zmuszą spółkę do obniżenia marż.

Jeżeli Warfama zrealizuje prognozy Millennium na 2008 r. i sprzeda wszystkie nowe akcje, wskaźnik cena do zysku przy minimalnej cenie emisyjnej (4 zł) wynosi 11,7. Przy cenie z górnej granicy wstępnych widełek, czyli 5,5 zł, wskaźnik cena do zysku wzrasta do 16,2.

komentarz

Jerzy Mączyński

Parkiet

Reklama
Reklama

Będzie gorzej, ale lepiej?

Zarząd Pol-Motu Warfama obniżył prognozę sprzedaży w samym środku oferty publicznej akcji. Firma już wcześniej zaskakiwała rynek. Negocjowała z inwestorem zagranicznym, który miał ją przejąć i dokapitalizować, ale ze współpracy ostatecznie nic nie wyszło. Przekładała ofertę publiczną, licząc, że sprzeda akcje drożej (pierwotnie chciała zebrać około 50 mln zł, teraz mówi o 30 mln zł). Korygując w dół szacunki przychodów i podwyższając prognozę zysku, Warfama pokazuje, że jest nadal spółką nieprzewidywalną, której wyniki zależą w dużej mierze od czynników zewnętrznych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama