"Dzisiaj głównym czynnikiem wpływającym na zachowanie złotego będzie mieć sytuacja na zagranicznych giełdach oraz dane z kraju o inflacji" - powiedział Andrzej Krzemiński, dealer Banku BPH.
Gorsze nastawienie do regionu objawiający się spadkami na giełdach nie zachęca inwestorów do nabywania walut rynków rozwijających się. Dlatego też złoty może dziś tracić. Dla inwestorów ważne są informacje dotyczące działań banków centralnych i to one powinny mieć zasadniczy wpływ na globalny sentyment do końca przyszłego tygodnia.
W środę ze Stanów Zjednoczonych napłynęły informacje o tym, że Fed ma zamiar udostępnić europejskim bankom centralnym 24 mld USD, by poprawić płynność dolara w Europie. Bank Anglii również zadeklarował pomoc dla banków komercyjnych.
W czwartek o godz. 14.00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje najprawdopodobniej najważniejsze dane tego miesiąca - o listopadowej inflacji. Według wstępnych szacunków Ministerstwa Finansów, odczyt z ubiegłego miesiąca znajdzie się na skraju dopuszczonych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP) wahań i wyniesie 3,5%r/r. Każdy odczyt inflacji poniżej poziomu 3,5%r/r będzie więc należało uznać za dobrą informację.
"Jeśli inflacja będzie wyższa od oczekiwanej, to może będzie to zapowiedzią i argumentem za dalszymi podwyżkami stóp procentowych. Mogłaby ona nastąpić jeszcze na grudniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej"- uważa dealer.