Reklama

AOL doda czy odbierze innym?

Polskie portale mają mocną pozycję, ale wiedzą, że aby ją utrzymać, muszą bardziej zadbać o internautów. I będą to robić.

Publikacja: 14.12.2007 07:23

Z wypowiedzi czołowych graczy polskiego rynku internetowego wynika, że znajdzie się miejsce dla nowego portalu aol.pl. Jednak chyba nie będzie mu łatwo zdobyć czołową pozycję (pierwszego dnia liczba odsłon stron portalu wyniosła 1199).

- Wejście AOL do Polski to potwierdzenie, że polski rynek jest silny, nieustannie się rozwija i co najważniejsze, jest na nim miejsce dla wielu graczy - mówi Łukasz Wejchert, prezes Grupy Onet.pl. Tomasz Józefacki, dyrektor pionu internet w Agorze, uważa, że wejście AOL zakończy się tylko na rozszerzeniu rynku, bo jest on tak chłonny. Nie mówi więc o walce między graczami, a o korzyściach, bo większy rynek użytkowników będzie bardziej doceniany przez reklamodawców, którzy będą skłonni jeszcze więcej wydawać na reklamę w internecie.

Na rozszerzeniu rynku może się jednak nie skończyć. AOL chce stać się w ciągu trzech lat jednym z największych graczy na rynku reklamy internetowej w Polsce. Być może więc jego wejście doprowadzi do odebrania części tortu innym jego uczestnikom. A jest o co walczyć, bo perspektywy tego rynku są dobre. W 2007 r., według prognozy IAB Polska, może on wzrosnąć o około 40 proc., do 415 mln zł (reklama graficzna i w wyszukiwarkach).

Walka ta nie będzie jednak łatwa i trudno przewidzieć, jaka będzie rzeczywista pozycja nowego gracza. - Jak wiadomo, polski rynek jest dość specyficzny - lokalni gracze mają tu bardzo silną pozycję, więc trudno w tej chwili oceniać szanse nowego portalu. Casus eBay jest dość wymowny (mimo zapowiedzi nie pokonał w Polsce lidera allegro.pl - przypis red.) - sądzi prezes Wejchert.

Grzegorz Błażewicz, prezes Interii.pl, mówi wprost, że walka AOL o polskich internautów nie będzie dla niego łatwa. Ocenia też, że "w polskim internecie rządzi treść", a ta w jego ocenie nie jest mocną stroną AOL. - Za to jego przewagą są rozwiązania dodane, takie jak aplikacje mobilne, usługi dostępowe czy kontent multimedialny, a tego oczywiście nie można pomijać - mówi.

Reklama
Reklama

Zyskają internauci

Jacek Murawski, prezes Wirtualnej Polski, sądzi, że dopiero za kilka czy nawet kilkanaście miesięcy będzie można ocenić, czy i jak obecność AOL zmieni kształt naszego internetu. - W tej kwestii wiele zależy od samych internautów. Dlatego firma nie będzie biernie się przyglądać poczynaniom AOL. - Podmioty obecne na rynku będą musiały zaktywizować działania proklienckie i wciąż rozwijać swoje serwisy i usługi - mówi J. Murawski. I zaraz dodaje, że spółka "dołoży wszelkich starań, by stale wzrastał nie tylko poziom serwisów WP, ale systematycznie pojawiały się nowe, atrakcyjne produkty, w optymalny sposób zaspokajające potrzeby internautów".

Pierwsze wrażenia

Michał Marczak, analityk w DI BRE Banku, mówi krótko: są ciekawsze propozycje niż aol.pl. - Patrząc na to, co obecnie oferuje portal, a mam tu na myśli zakres informacji i wygląd graficzny, to ciężko będzie walczyć amerykańskiemu graczowi o polski rynek - mówi. Również J. Murawski uważa, że na razie w ofercie potentata nie ma nic nadzwyczajnego. Ł. Wejchert przyznaje, że mocną stroną AOL jest silna globalna marka, ale ta nie zagwarantuje sukcesu.

Jacek Murawski, prezes Wirtualnej Polski, i Łukasz Wejchert, prezes Grupy Onet, nie lekceważą nowego gracza, ale mówią, że polskie portale mają mocną, ugruntowaną pozycję.

fot. W. Wasyluk

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama