Reklama

Nie zarobią na kwotach

Wystarczyła tylko zapowiedź zwiększenia limitów produkcji mleka, żeby zamarł handel na Ogólnopolskiej Giełdzie Kwot Mlecznych. Rolnicy nie chcą już kupować kwot, bo za chwilę być może otrzymają je za darmo.

Publikacja: 14.12.2007 07:51

Kto do tej pory nie sprzedał kwoty mlecznej, niech żałuje. Po zapowiedziach Komisji Europejskiej, dotyczących powiększenia limitów produkcji mleka w państwach członkowskich o 2 proc. i informacjach o uzupełnieniu krajowej rezerwy mleka o kwoty zwrócone przez rolników w zamian za rekompensaty, praktycznie ustały transakcje na rynku, a ceny pozwoleń na produkcję mleka gwałtownie spadają.

To był bardzo dobry biznes

Jeszcze w 2006 r. handel kwotami mlecznymi kwitł w najlepsze. W niektórych województwach za prawo do wyprodukowania kilograma mleka trzeba było zapłacić nawet 1,50 zł. Ceny kwot często przekraczały, i to znacznie, cenę samego mleka, ponieważ każdy producent wykraczający poza przyznany limit płacił surowe kary. Teraz na rynku kwot jest więcej sprzedających niż kupujących, a ich ceny gwałtownie spadają. Dlaczego tak się dzieje?

- Większość rolników wstrzymuje się z zakupami, bo Agencja Rynku Rolnego (ANR) nie podzieliła jeszcze rezerwy krajowej - mówi Andrzej Konopka, właściciel pierwszej Ogólnopolskiej Giełdy Kwot Mlecznych. Dodaje, że nikt nie będzie płacił za coś, co za chwilę dostanie za darmo. Jego zdaniem, rezerwa krajowa zostanie uzupełniona o 90 mln kg kwot, które agencja odkupiła w tym roku od drobnych producentów za 116 mln zł. - Jeśli do tego dodamy zapowiadany przez Brukselę 2-proc. wzrost limitów krajowych, to jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłym roku łatwo będzie można otrzymać cenne kwoty bezpłatnie, po złożeniu wniosku do ANR - twierdzi Konopka. Właściciel giełdy kwot podkreśla, że już sama informacja o potencjalnej decyzji Komisji Europejskiej spowodowała, że wielu rolników odstąpiło od kupna kwot lub oferuje niższą cenę.

Zmiana przepisów

Reklama
Reklama

Zdaniem Andrzeja Konopki, krajowa rezerwa mleka będzie na tyle "pełna", że już teraz mówi się o nowelizacji ustawy o rynku mleka i przetworów mlecznych, ograniczającej do 20 tys. kg limit, który może uzyskać z rezerwy poszczególne gospodarstwo. - W środowisku producentów mleka mówi się, że teraz z rezerwy będzie można dostać od 40 do 50 tys. kg kwoty mlecznej - twierdzi Konopka. Dodaje, że jeśli potwierdzi się informacja o powiększeniu kwot we wszystkich krajach UE o 2 proc., to prawdopodobnie będzie to oznaczało koniec prywatnego obrotu limitami produkcji.

Unijne regulacje

W Unii Europejskiej w celu stabilizacji rynku mleka i sytuacji producentów ustanowiono system kwotowania. Polska w tym roku może wytworzyć ok. 9,3 mld kg mleka. Rolnicy, którzy przekroczą przyznane limity, płacą kary. Producent może się starać o zwiększenie kwoty z krajowej rezerwy mlecznej, jednak do tej pory zainteresowanie rolników dodatkowymi limitami było tak duże, że przydzielano im zaledwie 25 proc. tego, o co występowali.

komentarze

Edmund Borawski

prezes Spółdzielni Mlekpol

Reklama
Reklama

Mniejsze koszty produkcji

W tym roku skupimy o 1 proc. mleka więcej niż w analogicznym okresie 2006 r. Nie mamy problemów z pozyskaniem surowca. Kupujemy go wyłącznie od naszych członków. W roku kwotowym 2006/2007 za litr mleka płaciliśmy średnio 1,54 zł.

Jeśli potwierdzą się doniesienia, że Komisja Europejska o 2 proc. zwiększy kwoty mleczne dla wszystkich państw członkowskich, będzie to bardzo dobra wiadomość dla producentów. Po podniesieniu kwot będzie można powiększyć produkcję bez dodatkowych kosztów. Rolnicy uzyskają większe limity z krajowej rezerwy, więc nie będą musieli ich kupować na wolnym rynku.

Jan Dąbrowski

prezes OSM w Łowiczu

Producentom będzie lepiej

Reklama
Reklama

Zwiększenie kwot mlecznych o 2 proc. we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej powinno poprawić sytuację producentów.

Nie sądzę, aby przestał istnieć rynek obrotu kwotami, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zwiększyć produkcję, a w rezerwie nie będzie już wolnych limitów. Natomiast nadal będzie spadać cena kwot mlecznych. W przeszłości rolnik, który nie mógł sobie pozwolić na dokupienie kwoty, a przekroczył przyznany mu limit, musiał płacić kary. Dlatego zdarzało się, że producenci kupowali kwoty nawet po 1,20 zł za kg, gdy za litr mleka otrzymywali tylko 90 gr. Obecnie za kilogram kwoty, w zależności od regionu, trzeba zapłacić od 25 do 40 gr.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama