Reklama

Spółki z USA znowu rozczarują

Bieżący kwartał może przynieść drugi z rzędu spadek zysków największych spółek zza Atlantyku. A przyszły rok? lnwestorzy mogą mieć totalny ból głowy, bo analitycy prezentują pełne spektrum oczekiwań - od dużego wzrostu zysków po ich dalszy regres

Publikacja: 14.12.2007 08:15

Bieżący kwartał może przynieść drugi kolejny spadek zysków spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500, grupującego największe amerykańskie korporacje. Zmniejszą się o 1,4 proc. w stosunku do zeszłego roku - przewidują średnio analitycy, których prognozy zbiera firma Thomson Financial.

Dwa kwartały z rzędu, kiedy wyniki się pogarszają, specjaliści opisują jako "recesję zysków". Inwestorzy nie mieli takich zmartwień od dawna.

Wina firm finansowych

To wina głównie firm z sektora finansowego. Prognozy mówią, że ta grupa spółek zanotuje w IV kwartale aż 37-proc. pogorszenie rezultatów.

Banki, firmy kredytowe, ubezpieczyciele i inni przedstawiciele branży finansowej wciąż cierpią z powodu kryzysu na rynku ryzykownych kredytów hipotecznych. W tym tygodniu skalę problemów ujawniła kolejna grupa firm. Bank of America i Wachovia, drugi i czwarty bank w USA, przewidują konieczność odpisania kolejnych dużych sum w związku ze spadkiem wartości aktywów opartych na kredytach.

Reklama
Reklama

- Nasze rezultaty będą rozczarowujące - przyznał we wtorek Kenneth Lewis, szef Bank of America. Jego firma miała odpisać w tym kwartale od zysku 3 mld USD. Odpisze więcej. W przyszłym roku straty mogą jeszcze się pogłębić.

Ale na gorszą koniunkturę narzekają też inne spółki, jak informatyczne Cisco czy sieć domów handlowych Sears (chociaż wczoraj podano, że sprzedaż detaliczna w listopadzie wzrosła o 1,2 proc.).

Pomyłka specjalistów

Parę tygodni po tym, jak wybuchł kryzys kredytowy, specjaliści oczekiwali, że firmy wykorzystają okazję, żeby już w III kwartale potworzyć konieczne rezerwy i "wyczyścić" księgi. Ostatnie trzy miesiące roku miały upłynąć pod znakiem powrotu do normalności - wzrostu zysków firm z "pięćsetki" o co najmniej 10 proc., do czego spółki przyzwyczaiły inwestorów przez poprzednie lata. Z czasem oczekiwania były jednak coraz skromniejsze.

W całym bieżącym roku wzrost zysków ma wynieść tylko 3 proc. Byłby to najgorszy rezultat od 2002 r. Z pominięciem sektora finansowego, wzrost zysków wynosiłby 8 proc. Więc też bez rewelacji.

Analitycy kontra stratedzy

Reklama
Reklama

Kondycja amerykańskich firm w przyszłym roku jest dużą niewiadomą. Zupełnie inaczej sprawa wygląda, jeśli patrzeć na zagregowane szacunki (konsensus) prognoz zysków dla poszczególnych firm, przygotowywanych przez zajmujących się nimi analityków, a zupełnie inaczej, gdy do głosu dochodzą tzw. stratedzy rynkowi, prognozujący ewolucję zysków na podstawie oczekiwań dotyczących koniunktury gospodarczej.

Z prognoz tych pierwszych wynika, że w przyszłym roku firmy z S&P 500 zarobią aż 15 proc. więcej niż w tym.

Co na to stratedzy? Tobias Levkovich z Citigroup przewiduje, że zyski zwiększą się o 5,2 proc. - Gdyby inwestorzy naprawdę wierzyli, że w przyszłym roku zyski mogą podskoczyć o 15 proc., to rynki byłyby teraz w euforii, a nic takiego nie ma - zauważył Levkovich.

Eksperci z Goldmana Sachsa liczą na 5,6-proc. dynamikę. Prawdziwy pesymizm bije natomiast z banku Merrill Lynch, według którego w przyszłym roku należy spodziewać się 7-

-proc. spadku zysków.

"Bądźcie przygotowani na tsunami obniżek prognoz wyników w 2008 r." - napisał parę dni temu David Rosenberg, główny ekonomista ds. gospodarki USA w Merrill Lynch.

Reklama
Reklama

W przyszłym roku najwięcej zależy od kondycji gospodarki USA i tego, jak rozwinie się kryzys kredytowy. Analitycy nie wykluczają, że szczególnie słabe będzie pierwsze sześć miesięcy, natomiast w drugiej połowie firmy znowu zaprezentują dobrą formę.

Barrons.com

Lehman Brothers

mile zaskoczył

Nowojorski bank inwestycyjny zarobił w ostatnich trzech miesiącach 886 mln USD, o 12 proc. mniej niż rok temu. Wypadł jednak lepiej od oczekiwań analityków - wynik na akcję w wysokości 1,54 USD okazał się lepszy od spodziewanych 1,44 USD. Inwestorzy byli pełni obaw, bo Lehman Brothers to największy w USA gwarant emisji obligacji opartych na kredytach hipoteczczyć straty związane z załamaniem w tym segmencie. Konieczne odpisy, które zmniejszyły wynik, wyniosły 830 mln USD. W całym roku, zakończonym 30 listopada, bank zarobił na czysto rekordowe 4,2 mld USD. Lehman ogłosił wyniki jako pierwszy z gigantów z Wall Street.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama