Chorwacka firma Tifon, spółka zależna węgierskiego koncernu paliwowego MOL, chce zwiększyć dwukrotnie swój udział w tamtejszym rynku delicznym. W ciągu trzech lat zamierza otworzyć kilkadziesiąt nowych stacji (obecnie ma ich 36). Jeżeli plan ten zostanie zrealizowany, udział w rynku firmy należącej w 100 proc. do MOL-a zwiększy się z obecnych 7 proc. do około 15 proc.
Co ciekawe, wzrost ten ma odbyc się głównie kosztem innej spółki należącej do grupy kapitałowej MOL-a, koncernu paliwowego INA (Węgrzy mają 25 proc. akcji tej spółki). W tej chwili największa chorwacka rafineria kontroluje ponad połowę tamtejszego detalicznego rynku paliw.
Zakup Tifona przez MOL i ogłaszane obecnie plany inwestycyjne moga wskazywać, że Węgrzy traca już nadzieję, że uda im się zwiększyć udział w największej chorwackiej firmie naftowej odkupujac kolejne akcje od tamtejszego skarbu państwa. MOL deklarował kilkakrotnie, że chce osiągnąć co najmniej 50 proc. udział w spółce. Problemem jest jednak wycena INY: kapitalizacja spółki na giełdzie w Zagrzebiu przekracza równowartość 13 miliardów złotych, i jest niemal piętnastokrotnie wyższa od zeszłorocznego zysku wypracowanego przez spółkę
Mimo wydobycia z własnych złóż (na Morzu Adriatyckim), konsumpcja ropy na Chorwacji rośnie znacznie szybciej niż krajowa produkcja tego surowca. W przypadku MOL-a źródłami dostaw dla chorwackiej sieci stacji paliw będą zapewne własne rafinerie na Węgrzech oraz w północnych Włoszech.