Wzrost gospodarczy w USA jest bliski osiągnięcia "prędkości lądowania" - ocenił w amerykańskim radiu Alan Greenspan, były szef Fedu.
Dodał też, że choć jest jeszcze za wcześnie na stwierdzenie, czy nadchodzi recesja, to jednak ryzyko jej wystąpienia ostatnio "wyraźnie wzrosło". Jeszcze na początku listopada Greenspan oceniał, że ryzyko recesji jest mniejsze niż "50 na 50".
Z 81-letnim Greenspanem, szefem Rezerwy Federalnej do stycznia zeszłego roku, zgadza się duże grono fachowców. Także zdaniem Martina Feldsteina, szefa amerykańskiego Narodowego Biura Badań nad Gospodarką (NBER), które to jest odpowiedzialne za określanie w USA początków i końców cykli ekonomicznych, oraz Lawrenca Summersa, byłego sekretarza skarbu, ryzyko załamania ostatnio się zwiększyło.
Gorsze perspektywy największej gospodarki świata wynikają z załamania na rynku nieruchomości mieszkalnych i kredytowym. Zdaniem Greenspana, kryzys mieszkaniowy w końcu "musi rozwiązać się sam".
Z prognoz wynika, że w bieżącym kwartale gospodarka USA będzie rozwijać się w tempie poniżej 1 proc.