Reklama

Szczęśliwy jak Polak

Polacy przodują w rankingach nacji, które są ze wszystkiego niezadowolone i zwyczajnie marudzą

Publikacja: 15.12.2007 09:51

Centrum Badania Opinii Społecznej policzyło, że ponad połowa Polaków jest zadowolona z własnej sytuacji materialnej, cieszy się ze stanu, w jakim znajduje się gospodarka Rzeczypospolitej i raduje kierunkiem, w którym zmierza kraj. Ponad połowa Polaków to po prostu ludzie szczęśliwi.

Jednocześnie jednak Polacy przodują w rankingach nacji, które są ze wszystkiego niezadowolone i zwyczajnie marudzą. Oczywiście, trudno wątpić w badania firmy, która - podobnie zresztą jak inne firmy badające poglądy społeczeństwa - myli się tylko raz na cztery lata, kiedy ocenia perspektywy wyborcze kandydujących do parlamentu partii (chyba że wybory zostają akurat przyspieszone, bo wtedy myli się raz na dwa lata). Dlatego PT Czytelników, którym wydaje się, że nie mają w gronie swoich znajomych aż połowy osób uważających się za szczęśliwe, prezentujemy krótki poradnik, jak rozpoznać zadowolonego Polaka.

Otóż szczęśliwy Polak musi spełniać następujące kryteria. Niestety, wyśrubowane. Niestety, wszystkie. Niestety, naraz.

Nie musi kupić w najbliższym czasie mieszkania za cenę dwu-, trzykrotnie wyższą, niż kupiłby je jeszcze dwa lata temu. I nie przewiduje konieczności zakupu mieszkania w ciągu najbliższych paru lat, kiedy ceny będą dalej rosnąć, choć może już nie tak szybko.

Nie gra na giełdzie, na której nie widać końca przyprawiających o palpitacje serca spadków.

Reklama
Reklama

Nie ma kredytów, których oprocentowanie rośnie wraz z kolejnymi posiedzeniami Rady Polityki Pieniężnej.

Nie ma oszczędności w złotych, więc nie martwi się rosnącą inflacją i nierosnącym oprocentowaniem lokat. Nie ma także oszczędności w dolarach lub euro, których wartość wobec silnego złotego maleje, a wraz z nią maleją jego oszczędności.

Nie ma jednostek funduszy inwestycyjnych, z których tylko w listopadzie wyparowało kilka miliardów złotych.

Nie wybiera się na emeryturę w ciągu najbliższych paru lat, wiedząc, że z kont funduszy emerytalnych wyparowało ostatnio kolejnych kilka miliardów złotych.

Nie wybiera się na emeryturę także w ciągu najbliższych dwudziestu paru lat, mając pewność, że emerytura, którą dostanie z ZUS i II filaru, nie wystarczy mu na nic. Zresztą najlepiej, jeśli nie wybiera się na emeryturę w ogóle.

Nie jest mieszkańcem Warszawy, w której może nie powstać stadion narodowy i nie będzie inauguracji Euro 2012.

Reklama
Reklama

Nie jest mieszkańcem Wrocławia, który po raz kolejny przegrał rywalizację o Expo.

Nie jest mieszkańcem Krakowa, które miało mieć premiera spod Wawelu.

Oczywiście, nie jest także wyborcą partii, które znalazły się poza Sejmem, parlamentarnych partii opozycyjnych, ministrem rządu, który musiał opuścić ukochany gabinet, premierem ani prezydentem.

Przechodzi intensywną kurację odchudzającą, więc gwałtowny wzrost cen żywności przyjmuje z rosnącą radością.

Obchodzi się bez wody, gazu, energii cieplnej i elektrycznej, których ceny już wzrosły, wzrosną od stycznia, a potem będą i tak rosły dalej.

I nie lubi czekolady, bo czekolada też od nowego roku podrożeje.

Reklama
Reklama

Badania, z których wynika, że ponad połowa Polaków jest szczęśliwa, przeprowadzono - jak poinformowało Centrum - na próbce reprezentatywnej, czyli 870 obywatelach RP. Naprawdę - i piszę to bez żadnej ironii - podziwiam CBOS, że tak szybko udało mu się odnaleźć wszystkich 436 Polaków, którzy spełniają opisane wyżej kryteria i są ze wszystkiego zadowoleni.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama