Przemysł przetwórczy i usługi rozwijają się w grudniu w strefie euro najwolniej od ponad dwóch lat. Do pogorszenia koniunktury przyczyniły się przede wszystkim wyższe ceny paliw i żywności oraz droższe kredyty.
Łączny indeks dla obu tych branż obliczany przez Royal Bank of Scotland spadł do 53,3 pkt, z 54,1 pkt w listopadzie. Jest to wynik najgorszy od sierpnia 2005 r. i gorszy od 53,7 pkt szacowanych przez analityków.
Coraz więcej danych wskazuje na to, że w przyszłym roku gospodarka strefy euro będzie rozwijała się najwolniej od trzech lat. I wprawdzie Europejski Bank Centralny obniżył 6 grudnia własną prognozę wzrostu na 2008 r. z 2,3 proc. do około 2 proc., ale nie mógł tego rozwoju stymulować obniżając stopy procentowe, bo inflacja w strefie euro jest obecnie najwyższa od sześciu lat, a w przyszłym roku ma wynieść 2,5 proc., zamiast spodziewanych 2 proc.
Indeks cen w usługach wzrósł do 54 pkt, z 53,6 pkt w listopadzie i jest najwyższy od pół roku, a taki sam wskaźnik dla przemysłu - od lipca. Stopa inflacji w strefie euro wyniosła w listopadzie 3,1 proc.
Rynek pieniężny nie zareagował jeszcze na zapowiedziane w minioną środę przed EBC i amerykański Fed zasilenie instytucji finansowych 64 mld USD. Stopa 3-miesięcznych pożyczek między bankami utrzymuje się na poziomie najwyższym od siedmiu lat i wynosi 4,95 proc., wobec 4,57 proc. w połowie listopada.