Zgodnie z zapowiedziami "Parkietu", Famed Żywiec, producent i eksporter sprzętu medycznego, złożył w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny. Spółka będzie chciała pozyskać od inwestorów giełdowych około 100 mln zł.

W ofercie publicznej, która ma być przeprowadzona w pierwszym kwartale 2008 roku, sprzedawane będą tylko nowe akcje. Obecnie prawie 75 proc. papierów należy do kierownictwa spółki, a pozostałe do pracowników. Po emisji osoby odpowiadające za rozwój firmy zachowają pakiet kontrolny, a nowi udziałowcy obejmą od około 23 proc. do około 35 proc. w podwyższonym kapitale zakładowym.

Głównym celami emisji są rozbudowa i unowocześnienie linii produkcyjnych. Jak twierdzi prezes Famedu Czesław Wandzel, spółka musi zautomatyzować produkcję, by obniżyć koszty związane z zatrudnieniem. Oprócz tego oszczędności powstaną, gdy firma zacznie produkować więcej, bo dzięki temu taniej będzie kupować surowce czy półprodukty.

Oszczędności są konieczne, bo strategia Famedu zakłada przede wszystkim wzrost sprzedaży na rynkach zagranicznych. Już obecnie około 50 proc. produkcji kieruje on na eksport, ale z powodu umacniającego się złotego w ubiegłym roku tracił część marży. Docelowo do odbiorców w innych krajach (spółka obecna jest w 110) będzie trafiało 70- 80 proc. produkcji. Jednocześnie Famed chce zachować kontrolę nad połową polskiego rynku.

Mimo kłopotów kursowych żywieckiej spółce udaje się inwestować i poprawiać wyniki. W czerwcu został otworzony nowy zakład przystosowany do produkcji nowoczesnych łóżek szpitalnych. W pierwszej połowie roku Famed zarobił na czysto ponad 6 mln zł przy 38 mln zł przychodów, gdy w całym 2006 roku zysk netto wyniósł 4,6 mln zł przy 97 mln zł sprzedaży. Obecnie spółka generuje większość obrotu w czwartym kwartale, co wiąże się z cyklem płatności dokonywanych przez budżety: centralny i samorządowe, a na razie około 85 proc. przychodów spółki w Polsce pochodzi z zamówień publicznych.