Reklama

Co podrożeje w 2008 roku?

W perspektywie najbliższych lat jesteśmy skazani na wzrost cen produktów spożywczych. Żywność drożeje ze względu na zmiany klimatyczne, większy popyt w Chinach i Indiach oraz przestawianie się rolnictwa na wytwarzanie surowców do produkcji biopaliw

Publikacja: 22.12.2007 09:14

W przyszłym roku podrożeją gaz i paliwa. Droższy też będzie węgiel, a co za tym idzie wzrosną ceny prądu. Zdrożeje żywność i papierosy. Więcej zapłacimy za usługi komunalne.

Droższa energia

Eksperci zapowiadają, że w 2008 r. gaz podrożeje o 6 do 8 proc. Odpowiedni wniosek w tej sprawie trafił już do Urzędu Regulacji Energetyki. Na razie nie wiadomo, o ile zdrożeje energia elektryczna. W Polsce spada wydobycie węgla kamiennego. Topnieją zyski kopalni. Jednocześnie na modernizację górnictwa trzeba wydawać kolejne miliardy złotych. Droższy węgiel oznacza wzrost cen prądu. Za prąd zapłacimy więcej również dlatego, że polskie elektrownie muszą się dostosować do wymogów UE. Chodzi o to, że część sprzedawanej energii musi pochodzić ze źródeł odnawialnych.

Nie liczmy na tańsze paliwa

Rekordy cenowe na światowych rynkach bije ropa naftowa, która od początku roku zdrożała blisko 40 proc. - Paliwo, szczególnie benzyny, będą drożeć, chociaż średniorocznie wzrosty cen nie powinny być duże - uważa Urszula Cieślak z BM Reflex, firmy zajmującej się między innymi monitoringiem rynku paliw. Jej zdaniem, możliwe są dwa scenariusze wydarzeń. Jeśli na skutek wysokich cen sytuacja gospodarcza na świecie się pogorszy, spadnie zapotrzebowanie na paliwa, a tym samym baryłkę ropy będzie można kupić już za 65-70 dolarów. Bardziej realne jest jednak utrzymanie obecnego wysokiego popytu na paliwa i wzrost cen ropy z obecnych 100 do 130 dolarów za baryłkę. - W Polsce efekt drożejącego paliwa łagodzi mocny złoty - dodaje Cieślak. Podkreśla, że rok temu, gdy za tonę paliwa trzeba było zapłacić od 300 do 500 dolarów, różnice kursowe miały mniejsze znaczenie. - Teraz, gdy tona paliwa kosztuje 800 dolarów, umacnianie złotego jest niesłychanie istotne - stwierdza Cieślak. Jej zdaniem, rosnące ceny nie wpłyną na zmniejszenie popytu. - Być może niektórzy zaczną oszczędzać benzynę, ale ten efekt zostanie zrównoważony przez wzrastającą liczbą pojazdów. W tej chwili wiele rodzin ma już dwa samochody - zauważa Urszula Cieślak. Popyt na paliwa będzie też pobudzany przez liczne inwestycje, również te związane z Euro 2012.

Reklama
Reklama

Deficyt żywności

Jesteśmy skazani na wysokie ceny żywności. Eksperci są zgodni, że nie ma przesłanek do obniżenia cen produktów spożywczych w perspektywie kilku najbliższych lat. Powodem są coraz bardziej chłonne rynki Chin i Indii, ocieplenie klimatu, a także przeznaczanie większych obszarów rolnych do pozyskiwania surowców potrzebnych do produkcji biopaliw.

- Myślę, że utrzyma się niewielki trend wzrostowy cen żywności, chociaż nie sposób przewidzieć, jakie grupy towarów podrożeją najbardziej - mówi Łukasz Hardt z Instytutu Sobieskiego. Dodaje, że wiele zależy od czynników pogodowych. Susza lub powódź może spowodować gwałtowny skok cen, tak jak w tym roku. Jego zdaniem, ze względu na ptasią grypę i dopiero niedawno zniesione rosyjskie embargo, można się spodziewać stabilizacji cen mięsa. Natomiast, jeśli Komisja Europejska nie zdecyduje się na zniesienie limitów produkcji na rynku mleka, nadal będzie drożeć mleko w proszku, masło i inne przetwory mleczne.

Ekspert z Instytutu Sobieskiego przypomina, że niedawno prezydent Bush podpisał ustawę zobowiązującą producentów do zwiększania udziału biokomponentów w biopaliwach ciekłych. - Rolnicy będą się zastanawiać, czy siać zboża konsumpcyjne, czy pozyskiwać surowce przeznaczane do produkcji biopaliw - mówi Hardt.

Smutny los palacza

W styczniu średnio o 23 proc. wzrośnie podatek akcyzowy od tytoniu. Nie wiadomo, jak to się przełoży na ceny papierosów, ale producenci nie mają wątpliwości, że za przyjemność palenia trzeba będzie więcej zapłacić. - Sądzę, że papierosy zdrożeją, ale nie potrafię powiedzieć, jaka będzie skala podwyżek - mówi Hubert Zawadzki z Philip Morris Polska. Jego zdaniem, wzrost cen jest związany przede wszystkim z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej i koniecznością osiągnięcia odpowiedniego poziomu podatku akcyzowego od tytoniu. Obecnie w Polsce stosowana jest stawka 42 euro za tysiąc sztuk papierosów. W innych krajach UE obowiązuje stawka 64 euro.

Reklama
Reklama

Więcej za śmieci i ścieki

W przyszłym roku czterokrotnie wzrośnie opłata marszałkowska za składowanie śmieci na wysypiskach. Przedsiębiorstwa zajmujące się wywozem nieczystości zapowiadają, że przełoży się to na kilkudziesięcioprocentowy wzrost cen świadczonych usług.

- Nasi klienci zapłacą od 30 do 50 proc. więcej za wywóz śmieci - mówi Katarzyna Stamatel, rzecznik prasowy warszawskiego MPO. Dodaje, że wielkość podwyżki zależy od częstotliwości wywozu, odległości od wysypiska oraz liczby używanych pojemników na nieczystości. - Za 110-litrowy pojemnik na śmieci trzeba będzie zapłacić od 13 do 15 zł - poinformowała Stamatel. Przepisy nakazują opróżnianie śmietników co najmniej dwa razy w miesiącu, więc miesięczny koszt pozbycia się nieczystości wyniesie około 26 zł. Konieczność dostosowania się do unijnych standardów w dziedzinie ochrony środowiska spowoduje, że o kilkanaście procent wzrosną ceny wody i opłaty za odprowadzanie ścieków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama