Reklama

Skarb Państwa nie zrezygnował z pozycji giełdowego potentata

Fala debiutów giełdowych sprawiła, że aby utrzymać tę samą pozycję w rankingu największych inwestorów, potrzeba było na ogół znacznie większego kapitału niż przed rokiem

Publikacja: 22.12.2007 10:40

Po raz kolejny, tradycyjnie pod koniec roku, przedstawiamy ranking największych (czy też najbardziej wpływowych - patrz ramka) inwestorów giełdowych. Tradycyjnie już też akcjonariuszem o najgrubszym portfelu okazuje się Skarb Państwa. Nie dziwi to o tyle, że w mijającym roku prywatyzacja niezbyt posunęła się do przodu. W efekcie resort skarbu trzyma w ręku (bezpośrednio lub za pośrednictwem spółek zależnych) giełdowe aktywa o wartości bliskiej 78,8 mld zł. To o blisko 7 mld zł więcej niż rok temu. Urzędnicy kontrolują większość akcji takich potentatów, jak: PGNiG, PKO BP, Lotos, Puławy, Police czy Ruch. Gdyby do kręgu wpływów Skarbu Państwa zaliczyć jeszcze całą grupę kapitałową PKO BP, to okazałoby się, że rząd sprawuje kontrolę nad notowanymi na GPW aktywami wartymi aż 79,1 mld zł. To kwota większa niż suma majątku kontrolowanego przez kolejnych trzech największych inwestorów.

Można się zastanawiać, czy zapowiadane przyśpieszenie prywatyzacji radykalnie zmieni ten stan rzeczy. Może się okazać, że wręcz przeciwnie. Jeśli Skarb Państwa wprowadzi na giełdę nowe spółki, sprzedając jedynie część ich akcji, a do tego nie zmniejszy stanu posiadania w firmach już notowanych, to jego giełdowy majątek jeszcze się powiększy.

Europejskie banki w czołówce

W dalszej części rankingu dominują potentaci ze świata finansów, których na ogół zaliczyć można zarówno do grona inwestorów strategicznych (branżowych), jak i finansowych (chcących zarobić na wzroście wartości walorów). UniCredit, grupa AIB czy też ING zajmują czołowe pozycje przede wszystkim za sprawą kontrolnych pakietów akcji w polskich bankach. Do tego ich "wpływy" powiększają należące do nich fundusze inwestycyjne i emerytalne oraz firmy typu asset management. Ogółem 15 największych inwestorów

finansowych (patrz tabela) kontroluje aktywa warte 29 mld zł (kwota nie uwzględnia spółek w pełni kontrolowanych przez tych akcjonariuszy).

Reklama
Reklama

Można przypuszczać, że sumy te były znacznie większe w połowie roku, gdy hossa sięgała zenitu, a wpłaty do funduszy inwestycyjnych osiągały rekordowe rozmiary. Przecena trwająca od lipca nie tylko odchudziła portfele znajdujące się w pieczy inwestorów finansowych, ale również zaczęła rodzić pytanie, czy wystraszeni lub po prostu zniechęceni klienci nie zaczną wypłacać pieniędzy, tym samym zmuszając instytucje zarządzające do pozbywania się akcji.

W każdym razie przetasowania w gronie dużych inwestorów instytucjonalnych i tak są mało znaczące w porównaniu z czołówką najbardziej wpływowych akcjonariuszy indywidualnych. Rok temu na pozycji lidera był Roman Karkosik (wraz z żoną). Mijający rok nie był jednak łaskawy dla posiadanych przez niego akcji. Najbardziej na stanie portfela inwestora zaciążył Boryszew, którego notowania spadły od końca 2006 r. do dnia sporządzenia rankingu (14 grudnia) prawie o połowę.

Inwestorzy indywidualni zamieniają się

miejscami

Nie tylko dlatego Karkosik stracił palmę pierwszeństwa. Tegoroczny lider, Leszek Czarnecki, awans zawdzięcza przede wszystkim wprowadzeniu na parkiet kolejnych dwóch spółek - LC Corp i Noble Banku. To, czy zdoła utrzymać pozycję najbardziej wpływowego inwestora giełdowego również w przyszłym roku, nie jest jednak takie pewne. Jeśli dojdzie do sprzedaży Getinu hiszpańskiemu bankowi La Caixa, to Czarnecki pozbędzie się najcenniejszego elementu swojego finansowego imperium. Zmiany szykują się też, jeśli chodzi o pozycję Ryszarda Krauzego. Zgodnie z podpisaną niedawno umową, biznesmen (wraz z zależną od siebie niepubliczną spółką Prokom Investments) pozbył się już części akcji Prokom Software na rzecz Asseco Poland (co jest już uwzględnione w naszym rankingu), a wkrótce sprzeda prawdopodobnie wszystkie udziały. Tym samym w jego portfelu pozostaną już tylko aktywa niezwiązane z branżą informatyczną. Faktem jest też jednak, że Prokom Software - niegdyś najcenniejsza giełdowa spółka Ryszarda Krauzego - ostatnio nie odgrywał już tak dużej roli w jego portfeluO ile w ścisłej czołówce rankingu co roku pojawia się mniej więcej to samo grono osób i instytucji, to jeśli chodzi o całe zestawienie, obowiązuje jedna prawidłowość. Aby przez rok utrzymać się na tym samym miejscu w rankingu, inwestorzy musieli się na ogół pochwalić większym majątkiem. Podczas gdy w zeszłorocznym zestawieniu na pozycji 300. znajdował się akcjonariusz posiadający aktywa warte 11,2 mln zł, to w tym roku na tym samym miejscu jest inwestor o portfelu sięgającym aż 30,9 mln zł. To nawet efekt nie tyle hossy (bo ta utrzymywała się właściwie jedynie w pierwszej połowie roku), co raczej rekordowej liczby debiutów giełdowych.

"Symbolem" tej tendencji jest Józef Wojciechowski, kontrolujący J. W. Construction. Jego spółka, debiutując na początku czerwca, praktycznie w ostatnim momencie "załapała się" na hossę w branży deweloperskiej. Fala debiutów pozwoliła też na zajęcie miejsca w pierwszej setce rankingu także Markowi Stefańskiemu (kontroluje spółkę Pol-Aqua), rodzinie Więcków (akcjonariusze Energoinstalu), Rafałowi Jerzemu (kontroluje Makrum) i rodzinie Buczkowskich (Komputronik).

Reklama
Reklama

Jak powstał ranking?

Zestawienie największych inwestorów giełdowych to lista udziałowców spółek giełdowych, którzy w połowie mijającego miesiąca (dokładnie 14 grudnia) posiadali akcje dające prawo do przynajmniej 5 proc. głosów na WZA którejkolwiek spółki giełdowej. Wartość tych pakietów obliczono według kursów zamknięcia z tego dnia. Do stanu posiadania inwestorów wliczaliśmy również akcje kontrolowane przez nich pośrednio, poprzez inne firmy. To oznacza, że zarówno firmy, jak i inwestorów indywidualnych zestawialiśmy w grupy kapitałowe. Osoby blisko ze sobą spokrewnione zestawialiśmy w rodziny.

Dobrym przykładem tych reguł jest "imperium" zbudowane przez rodzinę Karkosików. Do grona kontrolowanych przez nią spółek zaliczyliśmy nie tylko firmy, w których Roman i Grażyna Karkosik mają bezpośrednio udziały (np. Boryszew), ale również te, których walory mają kontrolowane przez nich spółki

(warunkiem było posiadanie minimum 50 proc. akcji). Oznacza to, że do stanu aktywów znajdujących się w posiadaniu "grupy Karkosika" zaliczyliśmy np. Suwary, gdzie udziały ma NFI Midas, kontrolowany z kolei przez Romana Karkosika wraz z zależną od niego spółką Nova Capital. Jedną z konsekwencji tej metodologii jest fakt, że niniejsze zestawienie nie jest równoznaczne z rankingiem najbogatszych inwestorów giełdowych. Giełdowy majątek Romana Karkosika jest bowiem wart mniej niż wartość aktywów, na które ma wpływ.

To samo stwierdzenie dotyczy m.in.

Leszka Czarneckiego, rodziny Jędrzejewskich (którzy mają udziały w Fasingu poprzez

Reklama
Reklama

Kopex) czy też rodziny Koelnerów

(ich "rodzima" spółka Koelner ma akcje

Śrubeksu).

W zestawieniu pominęliśmy spółki zagraniczne, dla których warszawski parkiet nie jest podstawowym rynkiem notowań. Wśród nich są tacy potentaci, jak: niedawny debiutant UniCredit, CEZ, MOL i BACA.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama