Reklama

Nieruchomości osłabiły funta

W Wielkiej Brytanii od listopada spadają ceny domów, co w bliskiej przyszłości może skłonić Bank Anglii do cięcia stóp

Publikacja: 29.12.2007 08:01

Średnia cena domu w Wielkiej Brytanii wynosi obecnie 182,08 tys. funtów, wynika z grudniowego raportu Nationwide Building Society, drugiego na rynku sprzedawcy kredytów hipotecznych. Oznacza to, że od listopada, kiedy w relacji do października ceny spadły 0,8 proc., w ubiegłym miesiącu domy potaniały 0,5 proc.

Może to oznaczać, że trwający od dziesięciu lat boom na brytyjskim rynku nieruchomości dobiega końca.

Po roku wciąż na plusie

Roczna dynamika cen jest coraz słabsza. W listopadzie, w porównaniu z tym samym miesiącem rok wcześniej, zwyżka cen wynosiła 6,9 proc., a w grudniu już tylko 4,8 proc.

Wielu potencjalnych kupców zniechęcają rosnące rynkowe stopy procentowe, a inni czekają na dalszy spadek cen. Wprawdzie Bank Anglii ostatnio obniżył główną stopę procentową w obawie, że zamieszanie na rynkach finansowych może źle wpłynąć na gospodarkę, ale Fionnuala Earley, główna ekonomistka Nationwide, uważa, że może to tylko ustabilizować sytuację na rynku, ale nie pobudzi go do większej aktywności. Przewiduje ona, że w 2008 roku Bank Anglii obniży oprocentowanie o co najmniej pół punktu procentowego.

Reklama
Reklama

Znamienna jednomyślność

Z opublikowanego niedawno zapisu dyskusji na posiedzeniu rady polityki pieniężnej brytyjskiego banku centralnego wynika, że jej członkowie obawiają się konsekwencji gorszej, niż spodziewali się wcześniej, sytuacji na rynku nieruchomości. 6 grudnia jednomyślnie podjęli oni decyzję o cięciu oprocentowania i zdarzyło się tak po raz pierwszy od ataków terrorystycznych z września 2001 r. - W okresie najbliższych miesięcy globalny sektor bankowy czeka bolesne dostosowanie - powiedział brytyjskim parlamentarzystom Mervyn King, szef Banku Anglii, ubiegający się o ponowną nominację na to stanowisko.

Wprawdzie Royal Institution of Chartered Surveyors (lobbystyczna organizacja rzeczoznawców) spodziewa się, że wchodzący na rynek po raz pierwszy spowodują wzrost cen, ale David Miles, ekonomista banku Morgan Stanley, prognozuje, że w 2008 r. średnia cena domu może spaść o 10 proc. Z danych stowarzyszenia największych banków (British Bankers Association, BBA) wynika, że w listopadzie wobec tego samego miesiąca w 2006 r. liczba zatwierdzonych pożyczek na zakup domów spadła o 44 proc. Udzielono ich tylko 44,81 tys. Było to jednak o 1 proc. więcej niż w październiku.

- Istnieje prawdopodobieństwo, że w kolejnych miesiącach rynek nadal będzie zwalniał tempo - uważa David Dooks z BBA.

Zabolało funta szterlinga

W piątek sytuację panującą na rynku nieruchomości boleśnie odczuł funt szterling, który spadł do rekordowo niskiego poziomu wobec euro, za które płacono 73,42 pensa.

Reklama
Reklama

Inwestorzy doszli do wniosku, że z powodu malejącej presji inflacyjnej za sprawą taniejących domów Bank Anglii będzie mógł obniżać stopę procentową i uczyni to w bliskiej przyszłości.

- W tych okolicznościach wydaje mi się, że presja na funta będzie rosła, ponieważ spośród głównych walut jest on najbardziej wrażliwy na zmiany oprocentowania - uważa Simon Derrick z Bank of New York.

Wobec amerykańskiego dolara brytyjska waluta trzymała się dzielnie. Funtowi szterlingowi pomógł słaby wzrost zamówień na dobra trwałe za oceanem i zwiększona niechęć do ryzyka po zamachu na byłą premier Pakistanu Benazir Bhutto.

Bloomberg, Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama