faza cyklu prezydenckiego oraz poziom wskaźnika ISM dają szansę na hossę
Koniec roku skłania do zastanowienia się nad perspektywami sytuacji na giełdzie warszawskiej w roku przyszłym. Czynniki zewnętrzne wydają się nam raczej sprzyjać. Po pierwsze z punktu widzenia tak zwanego czteroletniego cyklu prezydenckiego w USA wchodzimy w rok wyborczy. Doświadczenie z lat 1970-2006 pokazuje, że średnia stopa zwrotu z indeksu ogólnoświatowego (MS World Index) w roku wyborczym ukształtowała się na poziomie 8,7 proc. Co więcej, ograniczając się w analizie do lat 1992-2007, można zauważyć, że rok wyborczy był szczególnie korzystny dla naszego indeksu WIG, który w takich latach (1992, 1996, 2000, 2004) zyskiwał na wartości średnio 32,2 proc. Po drugie dane empiryczne pokazują, że akcje w Stanach Zjednoczonych należy kupować w sytuacji, gdy nastroje tamtejszych przedsiębiorców są raczej kiepskie. Z danych zaczerpniętych z wyżej wymienionego okresu 37 lat (1970-2006) wynika, że jeśli w grudniu danego roku X poziom wskaźnika nastrojów w amerykańskim przemyśle (ISM) ukształtował się na poziomie niższym od 55,5 pkt, a dodatkowo wartość tego wskaźnika spadła w stosunku do wartości z grudnia roku poprzedniego, to w roku X+1 indeks szerokiego rynku amerykańskiego, czyli S&P 500, zyskiwał na wartości 16,5 proc. Tymczasem w latach pozostałych przeciętnie rósł tylko o 3,9 proc. W tej sytuacji warto zauważyć, że w listopadzie 2007 roku wskaźnik ISM przyjął poziom zaledwie 50,8 pkt. Dla porównania
- w XII 2006 jego wartość wyniosła 51,4 pkt. Wynika z tego, że perspektywy sytuacji na Wall Street w nowym roku będą szczególnie korzystne, jeśli w XII 2007 wartość wspomnianego wskaźnika ukształtuje się na poziomie niższym od 51,4 pkt. Niezależnie od tego, zważywszy na fakt, że sygnały zwiastujące wyhamowanie wzrostu PKB w USA są coraz bardziej wiarygodne, można oczekiwać, że zgodnie z zasadą, ,,kupuj słabość, sprzedawaj siłę" okazja do kupna akcji na giełdzie nowojorskiej jest całkiem dobra. Biorąc z kolei pod uwagę to, że wzrosty na Wall Street sprzyjają z reguły zwyżkom także i u nas, można oczekiwać w przyszłym roku kontynuacji hossy w przypadku indeksów GPW.
Gospodarczy Bank Wielkopolski