Są za to kolejne pomysły, głównie autorstwa OPZZ i Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”.
Na wczorajszym spotkaniu zespołu KT związkowcy z OPZZ zaproponowali obniżki opłat od składki w OFE do 3 proc., a od 2011 r. do 2,5 proc. (wcześniej mówili nawet o 2 proc.). Obecnie górny limit opłaty to 7 proc., a rząd chce ją ściąć do 3,5 proc. OPZZ chce też ostrzejszych cięć opłat za zarządzanie.
Jeśli aktywa OFE byłyby większe niż 65 mld zł, opłata za zarządzanie wynosiłaby miesięcznie 13,6 mln zł plus 0,005 proc. nadwyżki ponad 65 mld zł. Lewiatan przy takich aktywach proponuje odpowiednio 18,5 mln zł i 0,01 proc. A według projektu przyjętego przez rząd opłata zatrzymywałaby się na poziomie 15,5 mln zł przy 45 mld zł aktywów.
– Propozycja OPZZ jest ciekawa. Jest bardziej rygorystyczna w kwestii opłat i od składki za zarządzanie, ale za to nie przewiduje ich górnego limitu – mówi „Parkietowi” Marek Bucior, wiceminister pracy. Podkreśla jednak, że związkowcy łączą te większe obniżki przychodów z opłat z dodatkowym wynagrodzeniem za dobre wyniki inwestycyjne OFE.
OPZZ chce utworzenia nowego systemu motywacyjnego, poza obecnie działającym rachunkiem premiowym dla PTE. Na rachunek motywacyjny z OFE trafiałoby co miesiąc maksymalnie 0,008 proc. aktywów netto funduszu. Aby towarzystwo mogło skorzystać z tych pieniędzy, musiałoby osiągnąć w każdym z kolejnych trzech lat stopę zwrotu wyższą o 0,5 proc. niż średnia rentowność obligacji Skarbu Państwa każdego roku badanego okresu.