Krajowe banki były w zdecydowanej większości przypadków tylko pośrednikami w kontraktach opcyjnych. Przepisy zabraniają im bowiem posiadania dużych otwartych pozycji walutowych.

– Jeśli prawo nie może działać wstecz, to niech przynajmniej działa w czasie teraźniejszym i niech pokaże kto zamiast nam pomóc, to nas po prostu, zwyczajnie okradł – powiedział w sobotę Pawlak. Proponowane przez resort gospodarki projekty przepisów, które miały pozwolić firmom na rozwiązanie kontraktów opcyjnych były kwestionowane przez prawników, którzy zarzucali pomysłom MG, że będą łamać zasadę niedziałania prawa wstecz.

W ocenie Pawlaka straty przedsiębiorstw z tytułu opcji walutowych mogą przekroczyć poziom 11 mld zł.Szef resortu gospodarki zapowiedział, że projekty ustaw w sprawie opcji walutowych złożone przez kluby parlamentarne „będą procedowane” podczas najbliższego posiedzenia Sejmu.