Umowy kredytowe zawierane przez BRE Bank z klientami są źle sformułowane. Powodują, że bank ma za dużą swobodę w kształtowaniu wysokości oprocentowania kredytów – stwierdził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i skierował do sądu pozew przeciwko BRE.
[srodtytul]„Widzi mi się” banku[/srodtytul]
– W wysłanym dzisiaj pozwie zakwestionowaliśmy dwa postanowienia zawarte w umowach. Pierwsze z nich dotyczy zmiany stopy procentowej kredytu – wyjaśnia Konrad Gruner z biura prasowego UOKiK. Dodaje, że zdaniem urzędu to postanowienie w umowach kredytowych jest zbyt ogólne i nieprecyzyjne, a w konsekwencji powoduje to, że bank ma możliwość kształtowania wysokości oprocentowania kredytu według własnego uznania.
Kolejny zapis zakwestionowany przez UOKiK zobowiązuje konsumentów do informowania banku o wszelkich okolicznościach mogących mieć wpływ na ich sytuację finansową. Kredytobiorcy muszą w szczególności powiadomić bank o obniżeniu dochodów mogących mieć wpływ na terminową spłatę kredytu.
– To postanowienie zakreśla bardzo szeroki obowiązek konsumentów, którzy muszą przekazywać wszelkie informacje mogące mieć wpływ na ich sytuację finansową. Okoliczności te mogą być rozumiane bardzo szeroko, co z kolei umożliwia ich dowolną interpretację przez bank – mówi Gruner.