W marcu poprawiły się nastroje wśród klientów TFI. Dotychczas wypłacili z funduszy znacznie mniej pieniędzy niż np. w lutym. W przypadku niektórych TFI zniżka wyniosła nawet przeszło połowę. W większości wciąż jednak brakuje chętnych na kupno jednostek. Choć są wyjątki.
[srodtytul]Brakuje sprzedaży[/srodtytul]
Dwóch z trzech największych graczy marzec zakończy prawdopodobnie na mniejszym minusie niż luty. W pierwszych trzech tygodniach marca klienci BZ WBK AIB TFI umorzyli jednostki o wartości około 100 mln zł. W całym lutym było to blisko 300 mln zł. Równocześnie sprzedaż utrzymuje się na tym samym poziomie, czyli – jak wynika z szacunków Notoria Serwis – jest prawie zerowa. Przedstawiciele TFI wskazują na jaskółki mogące zwiastować poprawę sytuacji na dłużej. – Był dzień, w którym klienci więcej wpłacili pieniędzy do naszych funduszy niż z nich wypłacili – mówi Magdalena Bielak, rzecznik BZ WBK AIB TFI.
– W marcu mamy do czynienia z bardzo wyraźnym zahamowaniem odkupień – mówi Michał Paszkowski, rzecznik PKO TFI. – Wciąż nie możemy jednak mówić o jakimkolwiek ożywieniu zainteresowania funduszami – dodaje. W lutym ujemne saldo wpłat i wypłat w funduszach PKO TFI sięgnęło, według szacunków Notoria Serwis, 160 mln zł.Przedstawiciele Pioneer Pekao TFI, w którym szacunkowa przewaga umorzeń nad zakupami w lutym wyniosła blisko 350 mln zł, nie udzielili komentarza.
[srodtytul]Odbicie trwa za krótko[/srodtytul]