Popyt na te instrumenty, których rentowność jest równa referencyjnej stopie procentowej (3,75 proc.), wyniósł niemal 30 mld zł. Stopa redukcji zleceń sięgnęła 46 proc.
Sprzedaż bonów pieniężnych to jedna z operacji otwartego rynku, dzięki którym NBP ogranicza płynność na rynku międzybankowym. Na aukcji tych instrumentów w poprzednim tygodniu instytucje finansowe zgłosiły popyt na 24,6 mld zł. Kupiły wówczas instrumenty za 18 mld zł.
Przed kilkoma tygodniami NBP postanowił ograniczyć podaż bonów pieniężnych. Instytucje lokowały bowiem w banku centralnym za pomocą tych instrumentów znaczną ilość środków. Zmniejszenie podaży bonów mogło przyczynić się do zwiększenia akcji kredytowej, ale też zwiększyło możliwości finansowania deficytu przez Ministerstwo Finansów, które w ostatnim czasie dokonuje dużych emisji bonów skarbowych.
Znacznie mniejsze jest przy tym zapotrzebowanie na pomoc banku centralnego tych instytucji finansowych, które mają zbyt małą ilość gotówki i muszą uzupełniać swoje bilanse za pomocą kredytów od NBP. W ubiegłym tygodniu banki komercyjne pożyczyły w ramach operacji repo 3,5 mld zł.