Reklama

IKE: zapaść się pogłębiła, chociaż nie u wszystkich

Emerytury Klienci nie korzystają z podniesienia w 2009 r. limitów wpłat na III filar, a na dodatek likwidują więcej kont, niż powstaje nowych

Publikacja: 20.04.2009 08:36

Liczba indywidualnych kont emerytalnych w I kwartale roku dalej topniała. „Parkiet” zebrał informacje z IKE mających – pod względem liczby klientów – blisko 80 proc. rynku (według danych na koniec 2008 r.). Spadek liczby kont odnotowało dwie trzecie z nich – i to głównie największych. Liczba kont zmalała o przynajmniej kilka tysięcy.

Niedawno KNF opublikował raport o IKE w 2008 r. Wynika z niego, że na koniec roku istniało prawie 854 tys. takich kont, o 6,7 proc. mniej niż rok wcześniej. W sumie było na nich 1,6 mld zł. Jednak tylko na 307 tys. wpłynęły w 2008 r. środki. Wzrost liczby kont notowały jedynie domy maklerskie.

W tym roku sytuacja miała się poprawić dzięki zmianom w ustawie. Limit wpłat na IKE wzrósł o 136 proc., do 9579 zł. Umożliwiono też wypłatę tylko części środków bez likwidacji IKE. Okazało się, że to zdecydowanie za mało. Nie pomogły też dyskusje o reformie emerytalnej i pierwsze niskie świadczenia z OFE, które miały uświadomić Polakom, że dwa filary to za mało na dostatnią starość.

– Dane rynkowe dobitnie dowodzą, że ostatnie działania ustawodawcy zmierzające do uatrakcyjnienia IKE nie przynoszą oczekiwanych rezultatów – mówi Michał Glinka, szef departamentu produktów Banku BGŻ. – Mimo wyższego limitu wpłat na IKE, nie odnotowujemy wzrostu wartości wpłat i liczby nowych kont – potwierdza Piotr Góralewski, prezes TFI PZU. Kto odnotował straty? Między innymi PZU Życie, mające wśród klientów ponad połowę wszystkich posiadaczy IKE.

Ale skali strat zdradzać nie chce. Tłumaczy, że poinformuje o nich wcześniej KNF (nadzór zbierze takie informacje w połowie roku). Podkreśla natomiast, że zawarło 2,1 tys. nowych umów. – Na początku roku obserwowaliśmy bardzo nieznaczny spadek aktywów i liczby otwartych rachunków IKE. Można to przypisywać niesprzyjającej sytuacji w gospodarce i brakowi znaczących zachęt do oszczędzania – mówi Piotr Papaj z grupy ING.

Reklama
Reklama

Wzrost zanotował Skarbiec TFI. – IKE sprzedaje się w ostatnich miesiącach nadzwyczaj dobrze – mówi Piotr Bieńkuński, członek zarządu Skarbiec Asset Management Holding. Klientów przybyło też Bankowi Millenium. Swój sukces tłumaczy m.in. wysokimi odsetkami. – Promujemy długoterminowe oszczędzanie, oferując na IKE depozytowym 6 proc. bez podatku, czyli odpowiednik 7,40 proc. na opodatkowanej lokacie – mówi Marek Ubysz, kierujący wydziałem produktów. Jedynym podmiotem, który informuje o wykorzystaniu podwyższonego limitu wpłat przez znaczną część klientów, jest Biuro Maklerskie DnB Nord.

Klientów ma niewielu, bo 73, ale za to zamożnych. – Z 13 oszczędzających, którzy dokonali w tym roku wpłat, 9 wpłaciło środki pieniężne w maksymalnej wysokości – mówi Marcin Stefanowski z DM DnB Nord. Skoro podniesienie limitu nie zadziałało, co robić, by kont IKE nie ubywało? Wprowadzić ulgę podatkową w PIT. Obywatelski projekt ustawy w tej sprawie trafił w zeszłym tygodniu do Sejmu. Ale szans na poparcie przez koalicję nie ma.

– Pozytywne rozstrzygnięcie propozycji ulgi w PIT na III filar, nawet jeśli jej wejście w życie będzie odsunięte w czasie, wskaże na współodpowiedzialność państwa za usamodzielnienie obywateli w gromadzeniu kapitału emerytalnego – podkreśla Piotr Szczepiórkowski, wiceprezes Commercial Union Polska TUnŻ. Podobnego zdania są wszyscy przedstawiciele IKE.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama