Aż o 2,2 mld zł mniej warte są, zgodnie z najnowszą wyceną majątku PKN Orlen, aktywa litewskiej rafinerii w Możejkach. Odpisy aktualizujące wycenę aktywów znacząco zwiększyły ubiegłoroczną skonsolidowaną stratę płockiej spółki. PKN zakończył ubiegły rok z 2,52 mld zł pod kreską, wobec pierwotnie raportowanych 0,63 mld zł.
[srodtytul]Zgubił nas optymizm[/srodtytul]
W ocenie zarządu PKN wyniki testów sugerują, że przyjęta przy składaniu oferty przejęcia wycena Możejek (PKN zapłacił za 84 proc. akcji Możejek 2,35 mld USD) była „optymistyczna”. – Zakładany zysk z działalności operacyjnej powiększony o amortyzację (EBITDA) rafinerii w kolejnych latach okazał się trzykrotnie wyższy, niż zrealizowany. Ponadto nie wszystkie czynniki ryzyka zostały w dostatecznym stopniu uwzględnione przy wycenie – twierdzi prezes Jacek Krawiec. Z krytyczną oceną nie zgadza się Igor Chalupec, były szef PKN, za którego kadencji przeprowadzono transakcję. – Wycena rafinerii została dokonana według realnego modelu, w którym uwzględniono wszelkie czynniki ryzyka.
Jej prawidłowość potwierdza m.in. raport audytorów z PricewaterhouseCoopers z 2007 r. – mówi „Parkietowi” Chalupec. Były prezes dodaje, że zadłużenie Orlenu nie wzrosło w wyniku transakcji do poziomów odbiegających od rynkowej średniej, a większa część długu miała być spłacona ze środków pozyskanych ze sprzedaży Polkomtela, od której odstąpiono po jego odejściu.
[srodtytul]Wschód ciąży finansistom[/srodtytul]