KNF w raporcie wskazuje, że w drugiej połowie ubiegłego roku w funduszach zagranicznych doszło do kilkakrotnych zawieszeń wypłat. Jednak nie wywołało to paniki wśród klientów. Po wznowieniu możliwości wypłacania pieniędzy nie przyspieszyły umorzenia tytułów uczestnictwa (w ten sposób w przypadku funduszy zagranicznych określa się jednostki udziałowe).

Jednocześnie w II połowie roku, w porównaniu z I półroczem, znacznie zmniejszyły się wpłaty do funduszy zagranicznych. Z drugiej strony wzrosły umorzenia. W efekcie saldo wpłat i wypłat w II półroczu wyniosło około 170 mln zł na minusie, wobec około 80 mln zł na plusie w pierwszych sześciu miesiącach 2008 r.

Przy sprzedaży i odkupywaniu tytułów uczestnictwa firmy pobierały opłaty. W drugiej połowie roku od klientów wchodzących do funduszy zainkasowały około 1,4 mln zł. Natomiast od tych, którzy pozbywali się jednostek, około 0,1 mln zł.

Na koniec czerwca w funduszach zagranicznych 43,7 tys. Polaków trzymało 1,8 mld zł. Na koniec grudnia liczba klientów spadła do 41,6 tys., a wartość zgromadzonych środków – do 1,3 mld zł. Pomógł im osłabiający się w tym czasie złoty. Licząc w dolarach lub euro, aktywa stopniały w większym stopniu.

Z danych Komisji wynika, że w drugiej połowie ubiegłego roku zdecydowanie zmniejszyło się zainteresowanie Polaków funduszami lokującymi na tzw. rynkach wschodzących oraz w surowcach.